6 kwi 2013

Subiektywnie o filmach.

RUST AND BONE
Rust and Bone (2012)
Jestem pod ogromnym wrażeniem tego filmu, jeden z najlepszych jakie oglądałam ostatnimi czasy. Rewelacyjna gra aktorów. Uwielbiam tego typu filmy. Idealnie wyważony, wysmakowany. Nie przesadzony i nie przerysowany. To taki film, gdzie chłonie się każde ujęcie. Sądząc po ilości negatywnych komentarzy, to nie jest film dla każdego, bo niektórzy nie są w stanie pojąć, że dobry film to nie tylko szybka akcja, efekty specjalne czy cukierkowa miłość.







MÓJ ROWER
Mój rower (2012)
Kolejny film, który ujmuję swoją prostotą. Podobał mi się za to, że jest taki prawdziwy. Przedstawia wiele problemów, które większości z nas dotyczą: alkohol, złe relacje w rodzinie, rozstania czy skrywane żale. No i dialogi są tak realistyczne, że ma się wrażenie, że stoi się obok. Zarówno bawi, jak i wzrusza. Film, który daje do myślenia. Skłania do tego, żeby zatrzymać się na chwilę i spojrzeć na samych siebie. Czytając komentarze odnośnie filmu, jestem przerażona płytkością ludzi, więc sądzę, że to film dla ludzi, którzy osiągnęli nieco większą dojrzałość i są w stanie zrozumieć film.






STRASZNIE GŁOŚNO, NIESAMOWICIE BLISKO
Strasznie głośno, niesamowicie blisko (2011)
O ile film na początku mnie zwyczajnie nudził, o tyle po chwili wciągnęłam się bardzo i byłam ciekawa, co dalej nastąpi. Film jest nieprzewidywalny, co w dzisiejszych filmach zdarza się bardzo rzadko, zakończenie zaskakuje. Specyficzny film, całkiem inny niż wszystkie te, które dotychczas oglądałam. Film opowiada o chłopcu, który próbuje pogodzić się ze śmiercią ojca. Momentami bardzo wzrusza. Polecam.







NIETYKALNI
Nietykalni (2011)
Film jak najbardziej polecam, podoba mi się tak bardzo, aż mam ochotę obejrzeć go raz jeszcze. Zajmuje 3. miejsce w rankingu światowym na Filmweb. Ogląda się go przyjemnie, wzrusza, ale i bawi, i to czasem nawet bardzo. Momentami oglądałam z wielkim uśmiechem na twarzy i równocześnie ze łzami w oczach. Idealnie dobrani aktorzy. Film przedstawia zetknięcie dwóch całkiem odmiennych od siebie światów zarówno pod względem klasy, wychowania, czy też koloru skóry. Ukazuje przyjaźń, która połączyła głównych bohaterów. I właśnie ta więź najbardziej ujmuje. Pokazuję, jak powinniśmy traktować osoby niepełnosprawne - jak normalnych ludzi, którzy chcą żyć pełnią życia i którzy też marzą. Film naprawdę warto obejrzeć, bo jest piękny, i mam nadzieję, że każde z Was to piękno dostrzeże. Oparty na faktach.



TRZY METRY NAD NIEBEM
Trzy metry nad niebem (2010)
Do obejrzenia filmu skusiły mnie Wasze pozytywne recenzję i wychwalające komentarze pod filmem. I już na początku nastąpiło rozczarowanie, bo film można nazwać bardziej komedią, niż melodramatem. Nie podoba mi się gra aktorów, w szczególności aktorki, która gra główną rolę. O ile historia jest świetna i mógłby być to naprawdę genialny film, o tyle wyszło dość słabo, a nie o to w tym wszystkim chodziło, raczej nie to twórcy mieli na celu, by stworzyć kolejne romansidło. Film mnie kompletnie nie wzruszył i nie dał mi do myślenia, a od dramatu jednak wymagam, by choć trochę mnie poruszył. To taki film, o którym za 5 min zapominamy. Domyślam się, że film ma tak wysoką ocenę - nie dlatego że film jest fajny, a dlatego że oglądającym podoba się główny aktor i stąd zawyżona opinia.


Źródło zdjęć: filmweb.pl

4 kwi 2013

Podsumowanie blogowego kwartału.

Dzisiaj minął 3 miesiąc odkąd założyłam bloga. Szybko zleciało, ale z drugiej strony czuję się, jakbym była tu od zawsze. Jeszcze nie dawno miałam wątpliwości, czy aby na pewno powinnam założyć bloga, czy ktokolwiek będzie chciał go odwiedzać, czy będę miała, o czym pisać. A dziś mam głowę pełną pomysłów i cieszy mnie każde Wasze słowo skierowane do mnie, każdy nowy komentarz, każda kolejna obserwacja i to, że wciąż do mnie wracacie. Na początku ktoś mi napisał, że blogowanie bardzo wciąga i  zgadzam się z tym w stu procentach, ale to takie pozytywne wciągnięcie. Wciąż mam ochotę dzielić się z Wami czymś nowym i przeglądać Wasze blogi i to, co na nich prezentujecie.

Statystyki:

17290 - tyle razy mnie odwiedziliście
109 - tyle osób obserwuje mojego bloga
2405 - tyle mam komentarzy pod wpisami
44 - tyle dodałam postów


Wpisy z największą liczbą wyświetleń:

1.miejsce: Sałatka z kurczakiem i sosem czosnkowym.

 


 


 




 


Dziękuję za te trzy cudowne miesiące! :-)

 

2 kwi 2013

Zakupy do domu w Jysk.

Będąc w Jysk, zakupiliśmy kilka rzeczy do domu. Potrzebowaliśmy trochę nowych dekoracji. Mam nadzieję, że może komuś coś przypadnie do gustu i zainspiruję do kupna. Wszystkie dekoracje kupione zostały w promocji. Ciągle żałuję, że w Szczecinie nie ma Ikei :/ Ale kto wie, może kiedyś wreszcie powstanie.







Coś może Wam się spodobało? :-)

1 kwi 2013

Paznokcie koloru koralowego.

Lubię czasem postawić na mocny, wyróżniający się kolor na paznokciach, a na pewno ten odcień do takich należy. Najczęściej goszczą u mnie różne niebieskości, czerwienie czy też żółcie, to moja ulubiona paleta barw, zwłaszcza w te cieplejsze dni.



A co mogę napisać o avonowskich lakierach? Mam ich kilka i trwałością niestety nie powalają, ale jest to w dużej mierze zależne od koloru, niektóre nie są w stanie przetrwać nawet pół dnia, a inne wytrzymają kilka dni, jak właśnie Coral Reef, nie wiem dlaczego się tak dzieje. To trochę taka ruletka, bo nigdy nie wiesz, czy trafisz na lakier, który jest ok, czy też na totalny bubel. Plusem jest spory wybór kolorów, wiele odcieni naprawdę bardzo mi się podoba i chętnie bym je przygarnęła. Lakier ładnie kryje i nie pozostawia smug czy też prześwitów. Ładnie się błyszczy i nie matowieje. Lakier kupiłam ok.2 lat temu i cały czas zachowuję swoje właściwości jak nowy, wiec może nam posłużyć naprawdę dłuższy czas. Niestety bardzo długo schnie, czego szczerze nienawidzę, bo nie lubię czekania i uważania, żeby niczego nie dotknąć, a później i tak się okazuje, że coś mi się odbiło. Cena. ok 10 zł.

Ps. w rzeczywistości kolor bardziej wpada w czerwień.

A Wy jaki kolor wybieracie na wiosnę? :-)