31 paź 2015

Dynia halloweenowa



I tak wygląda moja pierwsza w życiu dynia. Cieszę się jak dziecko. Mimo tego że i tak nie zostanie ze mną. To wreszcie mogę powiedzieć, że mam to za sobą. A jak na pierwszy raz przystało, może nie jest najpiękniejsza, ale i tak mi się bardzo podoba. Spodziewałam się, że wyjdzie dużo gorzej (albo nie wyjdzie wcale) ;-)



Pytałyście ostatnio o lampy, żebym pokazała różnice, itp, więc poniżej wrzucam dwa zdjęcia dla porównania. Pierwsze zrobione jest przy użyciu lampy (jednej, bo drugiej nie chcę mi się rozkładać), a drugie przy zwykłym świetle w pokoju (niestety u mnie jest ciemno i pomarańczowo). Zaznaczę, że w chwili robienia zdjęć była godzina ok. 20. Zdjęć nie przerabiałam ani nie rozjaśniałam. Więc same widzicie, że różnica jest ogromna. 


  Wycinamy górę. Taką a'la czapeczkę. Możemy na okrągło albo w formie zygzaka jak u mnie. Najlepiej najpierw naszkicować sobie delikatnie ołówkiem, nie pomylimy się i łatwiej później odcinać.


A tutaj Laki pomocnik. Zaciekawiony wszystkim. 


Ściągamy górę i odcinamy przyczepiony do niej miąższ. 


Następnie wyciągamy całe wnętrze. Pestki możemy ususzyć w piekarniku. Co z resztą, czy jest przydatna, to nie mam pojęcia, nie podpowiem.


Jak już mamy dynię pustą, to szkicujemy na niej wzór, jaki chcemy wyciąć. 

No i ostrożnie wycinamy. 

I tak oto prezentuje się skończona dynia :-)

Tematem dzisiejszego wpisu miała być dynia, ale prawda jest taka że to Laki próbował być na pierwszym planie. Jest niemal na każdym zdjęciu. A jak nie on cały, to chociaż nos, ogon, kawałek łapy...Całkiem zabawny jest w tym swoim całym zaciekawieniu i obserwowaniu nieznanego



MIŁEGO WEEKENDU!
 

44 komentarze:

  1. Ale strasznie FAJNA dynia!!! Rewelacyjna!!!
    miłego i wesołego Halloween:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dynia bardzo ładna :) Ja pierwszy raz wycinałam rok temu, w tym roku nie zdążyłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więc mam nadzieję, że za rok się uda :-)

      Usuń
  3. Ale fajna dynia! :-) Mnie zawsze zastanawia jak niektórzy mogą być tak precyzyjni! Wasza dynia była miękka czy miała twardą skorupę? Nie wyobrażam sobie wycinać taką dynię, jak ostatnio kupiłam w warzywniaku... Twarda była z niej sztuka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt, te precyzyjnie wycięte dynie są do pozazdroszczenia, ale może to praktyka, technika albo cierpliwość :-) A nasza dynia była chyba w miarę miękka, bo nóż gładko wchodził, więc dość łatwo się ją wycinało :-)

      Usuń
  4. Efektowna!:) Ja nie robię dyni ani nie ustrajam domu ,jakoś mnie to święto nie przekonuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie ustrajam, dynia powędrowała jako dekoracja dalej :-)

      Usuń
  5. Super ci ta dynia wyszła :) A jeśli chodzi o zdjęcia to różnica rzeczywiście jest kolosalna :)


    www.Anita-Turowska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że teraz mogę robić zdjęcia też po zmroku :-)

      Usuń
  6. Kompletnie nie mam talentu do takich rzeczy. Świetnie Ci wyszła, jak kupna :D
    PS Pies mnie urzekł ^^
    KLIK

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetna! Nigdy jeszcze nie robiłam takiej dyni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A my pierwszy raz, fajna sprawa, polecam na przyszłość :-)

      Usuń
  8. Ładnie wygląda :) Widzę, że miałaś świetne pomocnika :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Robię co roku dynie i jeszcze nigdy taka ładna mi nie wyszła! I w tym roku z powodu suszy, nie urosła mi na ogrodzie taka kształtna jak bym chciała. :P

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja muszę się przyznać, że nigdy nie wycinałam dyni :(
    Ale Tobie to super wyszło i fajnego pomocnika miałaś :D
    Zostaję na dłużej! :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Wspaniale Ci wyszło jak na pierwszy raz, w życiu bym nie powiedziała, że nigdy dyni nie wykrawałaś ;) cudo! Jedna z ładniejszych jakie widziałam, serio ;)
    A jaki Laki strasznie zainteresowany ;) bacznie się przygląda i pewnie ciutkę przeszkadzał :D
    Co do zdjęcia z lampą i bez to jest diametralna różnica, wow !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cały czas siedział z nosem przy dyni, nie wiem czy myślał, że to piłka czy może coś smacznego dla niego do jedzenia ;-) Różnica w zdjęciach spora, bo mam chyba takie ziemne żarówki w domu. Jak robię zdjęcia wieczorem np. u mojej mamy - to wychodzą dużo ładniejsze niż u mnie. Jaśniejsze i nie są pomarańczowe. Więc w dużej mierze zależy to od tego jakie mamy żarówki/żyrandole/lampki w domu ;-)

      Usuń
  12. tak, pieski zawsze pomocne! :D uwielbiają wtykać wszędzie nosa :)
    ale piękna ci dynia wyszła!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nos musi być wszędzie! Już dawno nie był tak czymś zaciekawiony ;-)

      Usuń
  13. wyszła rewelacyjnie :-) Nie dziwię Ci się Aniu,że jesteś z niej dumna :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. jak na pierwszy raz wyszła Ci Aniu rewelacyjnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale świetna :) ja nigdy nie zrobiłam swojej :/

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetnie Ci to wyszło! <3

    OdpowiedzUsuń
  17. Super! Nigdy nie wycinałam Dyni!

    http://www.styleformankind.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Ale super Ci wyszła ta dynia!
    Chyba muszę spróbować za rok, bo teraz same małe tylko spotkałam :(

    OdpowiedzUsuń