20 maj 2013

Chustka.

Na książkę czekałam z niecierpliwością, nawet skorzystałam z opcji 'powiadom mnie' w internetowych księgarniach, by zakupić ją jak tylko się ukaże. I kupiłabym ją bez wahania w regularnej cenie, ale akurat tak się złożyło, że w księgarni Znak z okazji Dnia Książki można było kupić wszystko za połowę ceny i książka wyniosła mnie jedynie 17,45 (cena reg.34,90). A że dodatkowo dobrałam sobie 3 inne książki, to mogłam skorzystać z darmowego kuriera, więc dla księgarni należy się ogromny plus za tak pozytywne niespodzianki.


Joanna Sałyga założyła bloga chustka.blogspot.com chwilę po tym, jak dowiedziała się, że ma raka. Jest to blog o walce z rakiem, o odchodzeniu, o cierpieniu, o miłości do syna i Niemęża. Odwiedzały ją miliony ludzi, bo dawała im siłę i wiarę, pokazywała że mimo choroby też można żyć szczęśliwie. Po jej śmierci wydano blog w formie książki. Od czasu do czasu podczytywałam jej wpisy i cieszę się, że ją mam, że mogę trzymać ją w ręku, czytać i wracać do niej w każdej chwili. To ogromną dawką wzruszeń, bo jak tu nie płakać, gdy czyta się takie słowa?!

- mamusiu, gdy już umrzesz, będę cię odwiedzał
na cmentarzu i będę cię nadal kochał.
- ja też będę cię zawsze kochać. i będę z tobą
wszędzie, wystarczy, że spojrzysz w niebo - ja tam
będę. będę na tobą czuwała i cię chroniła.
- a w deszczu będziesz?
- jasne! będę, przecież wiesz, jak lubię, gdy pada.
- to będę wychodził z wiaderkiem na dwór, będę
nabierał deszcz i zanosił go do swojego domu.


Muszę przyznać, że gdy na Wszystkich Świętych usłyszałam w wiadomościach, że Chustka nie żyje, to byłam w szoku, bo jeszcze kilka dni temu czytałam jej nowe posty i wierzyłam, że jeszcze będzie żyć i żyć... Była świadoma zbliżającej się śmierci któregoś wieczoru posta nie napiszę. nie będzie go też nazajutrz ani dnia następnego. To smutne, że tak straszna choroba dotyka ludzi i jesteśmy wobec niej bezsilni. Chustka przeżyła ponad dwa lata, choć na początku dawano jej tylko trzy miesiące, była bardzo silną kobietą o specyficznym humorze, pokazała jak można pięknie umierać, mimo walki o każdy dodatkowy dzień, bo żyć chciała bardzo i miała dla kogo. Książki nie da się ocenić, bo nie można oceniać życia innych.


Przeczytałam ją płacząc, śmiejąc się, wzruszając, a przede wszystkim rozmyślając i uświadamiając sobie niektóre sprawy, o których nie miałam zielonego pojęcia. Książka była bardzo mi bliska, mimo że z rakiem nie miałam osobiście styczności, ale walkę z rakiem przegrali rodzice mojego narzeczonego, więc może dlatego każdy wpis tak chłonęłam i przeżywałam. Bardzo mi przykro z tego powodu, bo ciężko mi wyobrazić sobie cierpienie i utratę kogoś bliskiego. Dlatego kochajcie i doceniajcie swoich rodziców i bliskich, bo nigdy nie możemy być pewni, co może przynieść nam następny dzień. Książka jest jedną wielką lekcja pokory. Dzięki niej może nauczymy się, jak czerpać z życia garściami i jak łapać każdą chwilę. Jak żyć pięknie.

Kochanie, nie wiem, ile razy jeszcze dam radę wstać
z łóżka, by ci towarzyszyć w myciu się, podać
ręcznik, ogrzać na kaloryferze piżamkę.
ale wiem, że nigdy nikt nie zrobi tego tak jak ja.
nikt tak jak ja nie umyje ci plecków, nie nałoży pasty
na szczotkę, nie poprawi rękawów koszulki.
nikt tak jak ja nie okryje kołderką, nie wycałuje
i nie wyprzytula przed snem.

więc póki jestem, póki mogę, zrobię, co zechcesz.
to nie jest strata czasu, jasne, że nie, Syneczku...


Joanna udzielała się w Fundacji Rak'n'roll, założonej przez Magdę Prokopowicz,
która niestety też przegrała walkę z rakiem.

Kupując książkę Chustka, wspierasz Fundację Chustka.
 Fundacja została powołana zgodnie z wolą Joanny, by walczyć z bólem i cierpieniem
osób umierających z powodu choroby nowotworowej. Fundacja chce zmienić
polską rzeczywistością i otoczyć ochroną przeciwbólową wszystkich cierpiących.
Ludzie chorzy na nowotwór nie umierają 'cicho'.
 www.fundacjachustka.pl


Chustka to książka, o której nie da się zapomnieć,
która pozostawia ślad w naszym życiu.

Warto przeczytać!

110 komentarzy:

  1. Kurcze, tak mało czytam ;/. Książka mnie zaciekawiła...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie martw się, nie jesteś sama, ja też jakiś ogromnych ilości książek nie pochłaniam ;)

      Usuń
  2. mnie też bardzo zaciekawiła ta książka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Książka nie dla mnie, za bardzo bym przeżywała, już widzę po urywkach.
    5 lat temu wygrałam moją własną prywatną wojnę z nowotworem, ale do dziś nie zapomnę samochodu, którym wracałam do chemioterapii do domu-skończyłam leczenie i zaraz auto sprzedałam, bo jak tylko wsiadałam do niego, to już mi było niezbyt dobrze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę wszystkiego dobrego i oby choroba nigdy o sobie nie dała znać :) I wcale się nie dziwię, że wspomnienia związane z autem nie były najlepsze...

      Usuń
  4. A ja hoduję włosy właśnie dla Rak'n'roll na perukę. Dla mnie to nic, ale komuś może poprawić nastrój:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O proszę, jak miło takie rzeczy słyszeć :D

      Usuń
  5. Smutna tematyka, ale chętnie sięgnę po tą książkę!!! Jeszcze o niej nie słyszałam - dlatego wielkie dzięki za posta!!!
    Bardzo podoba mi się idea - mam tylko nadzieję, że większa część wpływów faktycznie zostaje przekazana fundacji!!!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakiś procent na pewno wpływa na rzecz fundacji :D

      Usuń
  6. Książka bardzo wzruszająca... Jeśli chodzi o fundację " rock'n roll" to ich idea bardzo mi się podob. Jest inna od wszystkich, pozwala kobieta poczuć się pięknie choć przez chwile :)

    OdpowiedzUsuń
  7. SŁYSZAŁAM WIELE DOBRYCH RECENZJI TEJ KSIĄŻKI..

    NAPEWNO JEST INTERESUJĄCA, ALE NIE ŁATWA ZE WZGLĘDU NA TEMATYKĘ JAKIEJ DOTYKA..

    POZDRAWIAMY Z TRÓJMIASTA... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka (blog) nie należy do tych lekkich i przyjemnych...

      Usuń
  8. Wcześniej myślałam, że ta książka nie jest dla mnie. Jednak po przeczytaniu Twojej recenzji, zdecydowałam, że za "Chustką" koniecznie będę musiała się rozejrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo miło mi czytać takie słowa :D

      Usuń
  9. Książka bardzo wzruszająca, czytałam jej recenzje ale tak jak Twoja, żadna mnie nie poruszyła. Puki co nie zdecydowałam się jej przeczytać ale może kiedyś będę na tyle silna by sięgnąć po nią.

    OdpowiedzUsuń
  10. Pierwszy raz słyszę o tej książce ale bardzo mnie zaciekawiła

    OdpowiedzUsuń
  11. narazie nie mam jak czytac książek ze względu na brak czasu ale będę miała ją na uwadze..

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie slyszalam o tej ksiazce, troche sie boje, bo to oznacza na pewno sporo lez. Wiem jednak, ze warto, bo moze w tym smutku cos znajde i nie moge odwracac glowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łzy są pewne, ale książka potrafi też wywołać duży uśmiech, ale co najważniejsze skłania do refleksji nad własnym życiem...

      Usuń
  13. poruszyło mnie to. jeśli kiedyś będę miała okazję, na pewno ją przeczytam. nie słyszałam wcześniej o tej sytuacji, ale teraz pogrzebię trochę i poczytam.

    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę warto ją przeczytać, więc jeśli będziesz miała okazję, to polecam :D

      Usuń
  14. Bardzo chętnie przeczytam. Moja babcia niedawno zmarła na raka. Może bardziej przez raka. Ostatnie kilka miesięcy spędziła w szpitalu i widziałam jak z dnia na dzień ulatniała się z niej energia. Bardzo ciężko oglądać coś takiego. Zwłaszcza jeśli jest to ktoś bliski.

    OdpowiedzUsuń
  15. nie lubie czytac ale ksiazka napewno warta uwagi

    zapraszam do siebie i wspólnego obserwowania jeśli masz ochotę ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. słyszałam o Chustce i jej blogu, nie miałam pojęcia o książce. Czytając już te fragmenty u Ciebie miałam łzy w oczach, więc nie wiem jak zniosłabym przeczytanie tej książki, ale wpisuję ją w kolejkę "książek do przeczytania".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słowa, które kierowane były do synka czyta się najciężej...

      Usuń
  17. Odwiedzałam jej blog, nie wiem czy dałabym radę przeczytać książkę bez rozsypki emocjonalnej...

    pozdrawiam;*

    http://linde-lo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książki, które wnoszą coś do naszego życia, warto przeczytać...

      Usuń
  18. Naprawdę wzruszająca historia. Szkoda, że choroba dopada, tak wspaniałych ludzi.

    OdpowiedzUsuń
  19. Książka musi być świetna, ale jako że bliska mi osoba zmarła na raka, na pewno topiłabym się tylko we łzach czytając tę książkę. Dlatego narazie się na nią nie skuszę... Ale może kiedyś tak:)

    OdpowiedzUsuń
  20. zdecydowanie ją przeczytam!!!:)

    OdpowiedzUsuń
  21. zdecydowanie musze ją przeczytać. Wiem, ze będę plakac , ale jestem pewna ,że po tę książkę warto siegnąc

    OdpowiedzUsuń
  22. Czytałam już gdzieś recenzję... na pewno przeczytam!!

    OdpowiedzUsuń
  23. nie słyszałam o tej książce :)

    OdpowiedzUsuń
  24. niesamowite! moze tez kiedys dorwe te ksiazke albo wpadne na bloga...

    OdpowiedzUsuń
  25. Słyszałam wiele o Chustce... Teraz jeszcze bardziej mnie zaciekawiłaś i muszę, po prostu muszę, przeczytać tę książkę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Im więcej osób kupi książkę, tym lepiej :D Super :)

      Usuń
  26. Ja też nie mogłam uwirzyć, że Chustka odeszła :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłam pewna, że uda jej się jeszcze jeden rok, i następny, itd...

      Usuń
  27. kurcze nie słyszałam jej historii a teraz bardzo chcę miec tę książkę....
    moja mama przeszła przez chorobe nowotworową i wygrała tę walkę.... a przeciez mogła byc na miejscu Chustki... to straszna choroba, która ma wielką siłę, nie bójmy się z nią walczyc!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba walczyć! Wszystkiego dobrego dla mamy :D

      Usuń
  28. Naprawdę świetna okazja, a książek nigdy nie jest za wiele :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Zaciekawiła mnie ona,może przeczytam:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Jestem zacofana..nie wiedziałam, że jest taka książka. Koniecznie muszę ją kupić!

    OdpowiedzUsuń
  31. Dzięki za przypomnienie, że książka już jest... Czytałam z nią wywiad w "Wysokich Obcasach" w autobusie w drodze do pracy, pochłonął mnie, nie umiałam potem w pracy przejść do porządku dziennego, pracować, musiałam ochłonąć... Też jej śmierć mną wstrząsnęła.
    Pozycja obowiązkowa w mej biblioteczce.
    Pozdrawiam!
    Ruda Frela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mną wstrząsały jej wpis, czasem było to kilka wyrazów, a tak dawały do myślenia. Bardzo wartościowa lektura, polecam!

      Usuń
  32. Świetna książka, miałam okazję przeczytać kawałek w księgarni :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Książka na pewno wartościowa, ale ja nie mogę takich czytać, bo za mocno się wzruszam... współczuję i wiem co znaczy stracić bliskich. Moim dziadkom się nie udało, a moja mama walczy, póki co wygrała i jest spokojnie :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety życie jest okrutne, przykro mi z powodu dziadków, a mamie życzę wszystkiego dobrego!

      Usuń
  34. o rany ale przykre :( ja też chyba bym jej nie przeczytała, wolę nie dołować się jeszcze książkami... Wolę takie co mnie pozytywnie nastroją.
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Słyszałam o tej historii ach to takie wzruszające

    OdpowiedzUsuń
  36. Widziałam w sklepie, ale nie czytałam.

    OdpowiedzUsuń
  37. nie wiem, czy dałabym radę ją przeczytać. Chyba tak jak Ty przez łzy. :) na pewno jest w niebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tematyka nie łatwa, ale bardzo polecam :)

      Usuń
  38. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  39. Bardzo smutna tematyka. Nie lubię czytać takich książek, bo zaraz płaczę.

    OdpowiedzUsuń
  40. Dobrze że wspomniałaś o takiej książce, muszę ja przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  41. Znak ma świetne oferty jeśli chodzi o zakup książek :)
    Nie czytałam jeszcze nic na ten temat :) Musze się rozejrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  42. Twoja notka wywołała u mnie skurcz serca....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, tematyka nie jest zbyt pozytywna...

      Usuń
  43. Odpowiedzi
    1. CUDNE????? Co jest w tym cudnego? To że ktoś umarł czy to że walczył z chorobą nowotworową??

      Usuń
  44. Nie słyszałam wcześniej o tej książce, jeśli będę miała okazję na pewno przeczytam

    OdpowiedzUsuń
  45. Takie książki warto przeczytać, wręcz zmuszają do refleksji nad własnym życiem..
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem warto zastanowić się nad życiem...

      Usuń
  46. Z pewnością książki takie są wartościowe, i czytać warto!

    OdpowiedzUsuń
  47. wartosciowa lektura

    www.classicorcool.com

    OdpowiedzUsuń
  48. jak pojadę do Polski w czerwcu to na pewno ją sobie sprawię, uwielbiam czytać, a to wygląda mi na naprawdę wyjątkową historię.

    OdpowiedzUsuń
  49. Znam tego bloga. Wiele godzin spedziłam czytając jej wpisy...
    Hmm... Tak wiele można z jej sytuacji wynieść... Np to, że tak czesto zapominamy, że jest tak wiele rzeczy wokół nas, którymi można/powinniśmy się cieszyć....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie doceniamy tego, co mamy...

      Usuń
  50. na pewno jedna z bardziej wartościowych książek. przyznam, że widziałam tą pozycję w ofercie Znaku, ale zupełnie mnie nie obeszła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więc zachęcam do zainteresowania się nią :)

      Usuń
  51. koniecznie chcę to przeczytać :D

    OdpowiedzUsuń
  52. Bardzo chętnie ją przeczytam. Chyba wniesie wiele do mojego życia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że książka nie pozostanie bez echa :)

      Usuń
  53. aż łza mi się zakręciła w oku... nie słyszałam wcześniej o Chustce, chętnie jednak przeczytałabym książkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że jeszcze nie raz o niej usłyszymy, a książkę polecam :D

      Usuń
  54. Słyszałam o niej w dzień dobry tvn.. bardzo wzruszająca historia

    OdpowiedzUsuń
  55. kurczę, mega mnie zaciekawiłaś, może sama ją kupię? c;

    +mój blog obecnie dostępny jest tylko dla osób zaproszonych c; żeby zaprosić kogokolwiek potrzebny mi jego e-mail. Więc jeśli nadal chcesz czytać mojego bloga napisz do mnie w treści wstawiając swój e-mail i prośbę ;D
    mój mail: bacha999@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  56. Muszę przeczytać tę książkę:)

    OdpowiedzUsuń
  57. jak przeczytałam notkę to książka mnie bardzo zaciekawiła!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i o to chodzi, by jak najwięcej osób książkę kupiło :D

      Usuń
  58. bardzo chętnie przeczytam tą książkę ! pewnie będę płakać podczas czytania ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez łez się raczej nie obejdzie ;)

      Usuń
  59. też nie słyszłama nigdy ;)

    http://taughtmelove.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  60. Muszę ją przeczytać.. Mam nadzieję, że gdzieś ją dostanę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze można zamówić w ZNAKu :D

      Usuń
  61. O Chustce dowiedziałam się niedługo przed jej odejściem, bardzo zaciekawiła mnie jej historia. A książkę koniecznie muszę zdobyć i przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I bardzo się cieszę, im więcej osób kupi książkę - tym lepiej! :D

      Usuń
  62. Książki nie czytałam.. na bloga zajrze .. kurcze cieżko tak żyć ze świadomością,ze następnego dnia moze nas juz nie być .. moja mama zmarła w wieku 32 lat ja miałam 8( i pamietam wszystko ten jej ból cierpienie,że nas zostawić musi,dawali jej kilka miesięcy i też 2 lata przeżyła ) ) i ta panika,ze i mnie to spotka jest ogromna i wiem co to za uczucie,bo sama przed świętami w zeszłym roku w grudniu wylądowałam w szpitalu z guzem.. operacja i czekanie na najgorsze,wynik,czy to rak,czy nie.. cały miesiąc chodziłam z ta świadomością.. noc w noc płakałam..bo jak zostawić dziecko jeszcze tak małe ? na szczęście nie był złośliwy,ale do końca życia muszę sie wciąż pilnować,bo jestem w tej sferze zagrożonych bardziej .. więc dziewczyny badania na pierwszym miejscu,a nie tak jak ja nie chodziłam,a jak złapało to z bólu wyłam .. nic przyjemnego .. Pozdrawiam Aniu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę Ci wszystkiego dobrego, oby choroba nigdy o sobie nie dała już znać! Ale tak jak napisałaś - powinno się często badać, mój narzeczony teraz też przechodzi różne badania, bo jako że oboje rodziców zmarło na raka, jest bardzo zagrożony, że u niego również to dziadostwo się pojawi... I jeszcze na dodatek on przeżywał tą chorobę podwójnie, mama zmarła 4 lata temu - 12 kwietnia, a tato 6 dni później... To bardzo smutne niestety... Aż ciężko w to uwierzyć... Mam nadzieję tylko, że nigdy nie będzie musiał też przez to przechodzić.

      Usuń
    2. I ja mu też tego życzę,a raczej Wam,bo ja swojego meża nie widziałam co robił jak ja tam na tej sali operacyjnej byłam,ale wiem co mówili mi inni bliscy.. płakał jak małe dziecko.. bo choroba dotyka nie tylko nas,ale i wszystkich naszych bliskich :( więc oby to była przeskroga dla innych.. warto sie badać ..

      Usuń
  63. też mam zamiar ją przeczytać, bo słyszałam o niej wiele dobrego... :)

    OdpowiedzUsuń
  64. Trafiłam na bloga Chustki już spóźniona, już po, i jednym tchem przeczytałam całego, w towarzystwie zaczerwionego nosa i tony chusteczek. Piękny on.

    OdpowiedzUsuń