14 sie 2013

Janome - maszyna do szycia.

Dziś znów będę się chwalić nową zdobyczą! Aż mi głupio trochę, byleby nikt nie pomyślał, że ja jakimś chwalipiętą jestem ;-) Po prostu spełniam swoje marzenia, krok po kroku dążę do upragnionego celu, a jeśli jest ku temu okazja - trzeba to wykorzystać i starać się ten wymarzony cel osiągnąć!


O maszynie do szycia marzyłam od dawna i zaczytywałam się we wszelkich forach na ten temat, by w końcu tą jedyną i właściwą znaleźć - padło na Janome TXL607. Szczegółowiej o niej możecie przeczytać TUTAJ. Urzekła mnie swoją nowoczesnością, designem, ogromną ilością rozmaitych ściegów oraz alfabetem, w tym oczywiście też polskim. Jedyną maszyną, z którą do tej pory miałam styczność to stary Łucznik, jednak nigdy nie miałam do niej cierpliwości, więc na maszynie szyć się nie nauczyłam. A co za tym idzie wszystko, co pokazywałam dotychczas szyłam ręcznie. No i teraz jestem stu procentowo pewna, że do tego nie powrócę, bo w nowej maszynie się zakochałam - jakby nie patrzeć jest to MIŁOŚĆ OD PIERWSZEGO SZYCIA. Obawiałam się, że będę dniami uczyć się z nią współpracować, ale na szczęście okazało się, że maszyna jest bardzo prosta w obsłudze. Właściwie to siadasz i szyjesz, a największym (i przyjemnym) problemem okazuje się, który ścieg wybrać, bo jest w czym wybierać. Za najlepszą funkcję tejże maszyny uważam automatyczne obcinanie nitki i nawlekanie igły, teraz nie umiałabym się bez tego obyć. Ogromną jej zaletą jest również to, że podpowiada nam, którą stopkę mamy wybrać do danego ściegu. Bardzo pomocne, tym bardziej dla takiego laika jak ja! Maszyna posiada również tak zwane "wolne ramię", dzięki czemu sprawnie można obszyć rękawy czy też nogawki.


Wszystko wybieramy za pomocą panela dotykowego. Każdy ścieg możemy tworzyć według własnych potrzeb, może być szerszy, węższy, ciaśniejszy czy też bardziej strzelisty. Możemy również łączyć różne rodzaje ściegów, tworząc ciekawe kompozycje, bo maszyna ma system zapamiętujący. I w ten sposób zapisujemy też wyrazy czy też całe zdania, bo jej pamięć sięga aż do 50 liter, po czym później wszystko ładnie nam wyszyje. Ma również 8 rodzajów obszywania dziurek.




 A tu moje pierwsze próby na niej, oczywiście póki co największą radochę sprawia mi alfabet oraz wszelkie ściegi ozdobne. Próbowałam też różnych rodzajów materiałów czy też zszywania ich do siebie. Oczywiście nie bierzcie tego na poważnie, bo dopiero się uczę, więc jeszcze mam czas dojścia, choć do minimalnej perfekcji.

A że ciekawość zżerała męża mego, też musiał ją wypróbować, i jak się okazuje jest najlepszym przykładem na to, że maszyna jest bardzo prosta w obsłudze, bo sam dzielnie wyszył poniższe mini dzieło! Oczywiście bez mojego podpowiadania... nawet podglądać mi nie pozwolił!

A czy Wy również szyć lubicie? :-)
Marzycie o nowej maszynie? A może już na tych swoich wymarzonych szyjecie?

82 komentarze:

  1. Ja też jestem na etpie poszukiwania maszyny do szycia. Stary Łucznik jest dla mnie zbyt skomplikowany.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie też nigdy nauczyć się jego obsługi za nic nie potrafiłam! A z tą maszyną trwało to zaledwie chwilę! :-)

      Usuń
  2. Świetny i gadżeciarski sprzęt:) Ja niestety szyć nie potrafię;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do tej pory tylko ręcznie potrafiłam :-)

      Usuń
  3. bardzo lubie szyć niestety nie tak profesjonalnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do profesjonalnego szycia jeszcze mi daleko :-)

      Usuń
  4. Podziwiam ludzi z pasją. Niech Ci służy długi czas. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, oby jak najdłużej! :-)

      Usuń
  5. Bardzo bym chciała umieć szyć na maszynie!!! A Ty Aniu sama się uczysz czy masz kogoś do pomocy??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uczę się sama :-)

      A do maszyny dołączona jest naprawdę bardzo jasna i czytelna instrukcja, nawet opisane jest, który ścieg do czego tak właściwie ma służyć. A oprócz tego jest jeszcze niezawodny YouTube, i zawsze można obejrzeć różne instruktażowe filmiki :-)

      Usuń
  6. w sumie też nie wiedziałam. wiedziałam jedynie, że jest frisbee, które można "zaświecić"


    ja szyć nie umiem i dlatego podziwiam. boję się, że gdybym się nauczyła to nie mogłoby się mnie odciągnąć od maszyny. ale raczej do tego mam dwie lewe ręce więc to mi nie grozi..
    mam małe pytanko.. ile kosztowało to cudeńko ??

    OdpowiedzUsuń
  7. Mi też marzy się maszyna do szycia. W domu jest jakaś, ale tylko mama potrafi się nią obsługiwać. Świetne te ściegi różne, tulipanki super, tylko czy to wszystko się przyda? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że do użytku domowego (typu przeszycie zasłon, podwinięcie nogawek, itp) nie potrzebne są ściegi ozdobne czy alfabet, bo najzwyczajniej w świecie to się nie przyda, a można kupić świetną maszynę za dużo mniejsze pieniądze i też będzie dobrze służyć :-) Moje zamiary są jednak inne, więc na dzień dzisiejszy mogę stwierdzić, że raczej większość będzie mi przydatna, inaczej nie inwestowałabym w tak drogi sprzęt, ale co z tego wyjdzie - zobaczymy! ;-)

      Usuń
  8. chciałabym się nauczyć szyć, mam w domu starą maszynę do szycia i mam zamiar zacząć coś z nią eksperymentować xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więc życzę dużo cierpliwości i wspaniałych efektów :-)

      Usuń
  9. Mam w domu starego Łucznika, ale przez to, że często się zacina, psuje itd. nigdy sama nie miałam cierpliwości, by na nim szyć.
    Nawet nie wiedziałam, że istnieją tak nowoczesne maszyny :) Patrząc na tą, aż chciałoby się zacząć uczyć szyć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zanim zagłębiłam się w temat maszyn, też nie miałam pojęcia o takich elektronicznych maszynach ;-) A do Łucznika to chyba nikt nie ma cierpliwości ;-)

      Usuń
  10. Bardzo lubię szyć, a o maszynie myślę już od dłuższego czasu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więc życzę, by i Tobie to marzenie udało się spełnić :-)

      Usuń
  11. maszyna do szycia to dla mnie magia ;D

    OdpowiedzUsuń
  12. Jestem w szoku. Moja Babcia miała maszynę do szycia. Łucznika. Wciąż stoi u nas w domu. Maszyna to dla mnie masa wspaniałych wspomnień. Sukienek w kwiatki. Kolorowych fartuszków. Wszystkiego tego, co uszyła dla mnie Babcia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojj tak, stary łucznik chyba jest u każdego w domu :-)

      Usuń
  13. Fajny sprzęt :D
    Ja nie potrafie szyć ;c

    OdpowiedzUsuń
  14. normalnie zazdro :) mam nadzieję, że niedługo uda mi się uciułać na maszynę, jak już wpadnie trochę nadprogramowej kasy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więc mam nadzieję, że kasy wpadnie więcej niż przewidujesz :-)

      Usuń
  15. podziwiam, ja w kwestii szycia jestem zupelnie zielona !

    OdpowiedzUsuń
  16. Rewelacja!!! Co prawda zakup niecodzienny ale ja tak samo uwielbiam spełniać marzenia...Cieszę się razem z Tobą!!! Tak trzymać...cieszmy się życiem...Pozdrawiam Juz czekam na nowości z pod Twojej ręki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to na pewno ukażę się nie jeden post! ;-)

      Usuń
  17. o ja :D Moja mama zyje od zawsze ale nei wiedziaalm że takie wzorki to mozna też na maszynie wyszyc:o jak to sie człowike uczy całe życie :) połamania igieł :D

    OdpowiedzUsuń
  18. O kurcze jaka maszyna!!! nie wiedziałam , że są nawet takie:)
    Ja dostałam kiedyś w prezencie od dziadka maszynę , ale w dalszym ciągu jeszcze nie nauczyłam się dobrze na niej szyć:)
    Twoja jest rewelacja !
    Pozdrawiam
    Sylwetta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę dużo samozaparcia w nauce szycia :-)

      Usuń
  19. ja to nienawidzę szyć ;)
    ale maszyna jak ta lala ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie umiem szyć, ale świetna ta maszyna :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Super! Zazdroszczę :) Moja mama ma talent do szycia i w sumie mogłabym się od niej czegoś nauczyć, ale wydaje mi się, że to bardzo trudne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szycie jest dużo łatwiejsze niż mogłoby się to wydawać :-)

      Usuń
  22. Ta maszyna chyba wszystko potrafi! :) Próbowałam kiedyś nauczyć się szyć na maszynie, ale jakoś mi nie wyszlo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja dawniej się zraziłam do maszyn, ale na szczęście ta maszyna to zmieniła :-)

      Usuń
  23. O, ale Ci fajnie, ja marzę o maszynie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więc oby i Twoje szyciowe marzenia się spełniły :-)

      Usuń
  24. to super, że spełniasz swoje marzenia

    OdpowiedzUsuń
  25. oo super:) ja nie potrafię szyć:P

    OdpowiedzUsuń
  26. Fajnie, że chwytasz swoje marzenia :)
    Zapraszam: pieknekosmetyki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  27. ja czasami szyję, ale tylko czasami:) życzę powodzenia w spełnianiu marzeń:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Porządny sprzęt. Ja nie mam "daru" do szycia :C
    Zapraszam ♥

    OdpowiedzUsuń
  29. I bardzo dobrze :) Żyjemy po to żeby spełniać marzenia kochana :* Świetny sprzęt :)
    Czekamy na więcej :)

    monmondeefou.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez wątpienia moje pomysły jeszcze wiele razy się tu ukażą! ;-)

      Usuń
  30. Mnie uczy szyć babcia, więc jakieś podstawy znam, mam zamiar pogłębiać swoją wiedzę i umiejętności w tym kierunku ; )
    Pozdrawiam i dziękuję za Twój komentarz na moim blogu ; )

    lifebecomesbetter.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  31. genialna, nie umiem szyć mam do tego dwie lewe ręce za to kiedyś umiałam szydełkować :)
    kochana czekamy na Twoje nowe diy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja mama ma również dar do szydełkowania :-)

      Usuń
  32. Ja nie ale moja mama ... jej pokochała by ją !, mam starej daty maszyne juz szwankuje :( hmm, jaby było mnie stać kupiłabym mamie.
    i nie, nie jesteś chwalipiętą, lubię posty jak ktoś spełnia Swoje marzenia,
    mąż ładny dryczek wyszył 'Kocham Anię' hihi ;)
    buziak

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję w jego imieniu :-) A maszyna niestety nie mało kosztuje...

      Usuń
  33. zawsze chciałam się nauczyć szyć na takiej maszynie :)
    obserwuje :)

    zapraszam do mnie na konkurs :)
    http://monika-agness.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  34. Gratuluję nowego nabytku i sama zazdroszczę, chciałabym taką mieć u siebie ;)
    supcarolyn.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiec życzę Ci tego, by i Tobie udało się zdobyć te wmarzoną maszynę :-)

      Usuń
  35. O świetna, też by mi się przydała nowa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No więc tego właśnie ci życzę :-)

      Usuń
  36. U mnie w domu umie szyć moja mama i tata, ale nawet lepiej od mamy :) Mnie jakoś nie ciągnie żeby się nauczyć :/
    Świetna ta maszyna! I tyle ściegów.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O proszę, pierwszy raz słyszę o szyjącym tacie ;-)

      Usuń
  37. moim marzeniem też jest maszynka do szycia, ale zawsze mam jakieś nieplanowane wydatki i jeszcze nie udało mi się uzbierać na odpowiednią...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No więc oby nową maszynę udało się zdobyć jak najszybciej :-)

      Usuń
  38. ostatnie bardzo mi się podoba! :)
    jakie cuda można zdziałać maszyną do szycia, rewelacja! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, ta maszyna naprawdę działa cuda :-)

      Usuń
  39. Ja też chcę taką maszynę !! Chociażby dla tych wspaniałych napisów !! :D
    Fantastyczna sprawa !! ;)
    Ja raczej z szyciem niewiele mam wspólnego , jedynie co guzik przyszyć czy cuś ;D
    Ale chciałabym kiedyś pobawić się tym !;)
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  40. Maszyna do szycia rzeczywiście świetna *.* Niestety ja szyć nie potrafię, a szkoda bo bardzo bym chciała umieć ; ) jeszcze wszystko przede mną ;d
    A napis naszyty przez Twojego męża, cudowny <3

    http://blog-pattie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wbrew pozorom to nie takie trudne, dlatego życzę wiele owocnych szyciowych prac! I cieszę się bardzo, że mężowy napis się podoba! :-)

      Usuń
  41. niestety nie umiem szyc. Zazdroszcze tej umiejetnosci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopiero się uczę na niej szyć, więc jeszcze daleko mi opanowania tej umiejętności :-)

      Usuń
  42. Jestem ciekawa, czy maszyna spełniła Twoje oczekiwania, bo wydaje się świetna :) Też chciałabym taka mieć, choć szyć nie umiem ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z maszyny jestem jak najbardziej zadowolona :-) wcześniej też nie potrafiłam szyć na maszynie, a obsługa starego łucznika, doprowadzała mnie do szału, kolosalna jest różnica pomiędzy starą maszyną a taką elektroniczną, szyje się na niej bardzo przyjemnie i jest łatwa w obsłudze :-) Myślę, że każdy nauczyłby się na niej szyć, tym bardziej że ja też jestem totalnym amatorem :-)

      Usuń
  43. Witam,
    to jest mój pierwszy wpis na jakimkolwiek blogu:) Może się uda...
    Mam dylemat. Zastanawiam się nad zakupem maszyny i gdybam pomiędzy Janome 603 i 607. Różnią się one: automatycznym obcinaczem do nitek, sztywną walizką, stołem powiększającym pole pracy i ok 300ściegów więcej na korzyść 607. Niestety jest ona także o 600zł droższa. Pytanie czy te dodatkowe funkcje są wykorzystywane i warte dopłaty?? Dodam, iż nie zamierzam zawodowo szyć, tylko jakieś poduszki, coś dla dzieciaków i np takie zakładki jak twoje (są świetne). Chociaż te wzorki wyglądają świetnie, tylko czy wykorzystuje się to? Proszę doradź...
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Początkowo też zastanawiałam się nad janome 603... I myślę, że ta w zupełności, by mi wystarczyła, bo prawda jest taka, że na co dzień niewiele używa się tych ściegów ozdobnych czy alfabetu, chociaż przez ostatni rok ogólnie niewiele szyłam, mam zamiar teraz skupić się na tym bardziej. Tobie pewnie o wiele bardziej przydałyby się te wszystkie "bajery", zwłaszcza do szycia rzeczy dla dzieci. Z drugiej strony mimo że mało używane, to te wszystkie ściegi i literki cieszą chyba najbardziej i są takim elementem zaskoczenia, zwłaszcza gdy np taką zakładkę otrzymuje ktoś w prezencie a na niej wyszyte swoje imię, dzięki temu wszystko można spersonalizować ;-) Ale największą zaletą 607 jest automatyczny obcinacz nitek, ogromna wygoda, jeden przycisk i masz obcięta nitkę, nie trzeba się z tym męczyć, co chwilę łapać za nożyczki... no super sprawa! Moja mama jak testowała u mnie maszynę, też stwierdziła że to najlepsza funkcja :-) To co jeszcze na korzyść 607 to możliwość programowania szycia, czyli że można sobie ustawić np. ścieg, napis, a później po prostu kliknąć i niemal samoistnie wyszywa, nie trzeba każdej literki z osobna wybierać. Co do walizki to ja się zawiodłam, myślałam, że to będzie coś w stylu walizki jaką miał łucznik, a to po prostu zwykły plastik, który nakłada się na maszynę, ale nie jest ona do końca nawet schowana, więc bez szału, jak miałabym gdzieś przenieść maszynę, to wołałabym w karton zapakować. Stół nie był mi przydatny, nie używałam nigdy. Jedyne co mnie dziwi (chyba że źle widzę) - to 603 nie ma oświetlenia, ale po prostu nie wpisali jako funkcję, choć w 607 jest to wymienione i nie wyobrażam sobie, by miejsce pracy nie było oświetlone. Ale oto chyba najlepiej dopytać, bo przecież nawet najtańsze maszyny mają światełko. Przy 607 to nawet w ciemności można szyć ;-) Nie wiem, czy już masz doświadczenie z maszyną, więc ciężko mi stwierdzić, co jeszcze mogłabym podpowiedzieć, bo sama dopiero się uczę, janome to moja pierwsza maszyna (próbowałam szyć na starym łuczniku, ale nie potrafiłam na niej pracować, nie miałam do niej cierpliwości) i dla mnie spełnia w stu procentach wszystko, a nawet i więcej niż obecnie jest mi to potrzebne :-)

      Usuń
  44. U mnie podobnie było. Zaczęłam od Janome 603, ale nie miała automatycznego obcinania nici. Pomyślałam dorzucę te 400zł jako koszt do braku irytacji przy szyciu. Już zamówienie się realizowało, a ja w nocy się biłam z myślami, ale 607 ma literki i tak dołożyłam kolejne 400zł i jest u mnie od dwóch dni - Janome 607. Zero irytacji!!! Szycie to sama przyjemność! Maszyny testowałam na dwóch akcjach "uszyj Jasia" /akcja polega na szyciu jaśków dla okolicznych szpitali przy okazji to promocja maszyn/:w Ikei na maszynach Ikeowskich i Poznań City Center na Janome - tam ją testowałam. To była "miłość od pierwszego wejrzenia". Czekałam na ten zakup od maja. Też miałam w pierwszej chwili poczucie, że jest na moje potrzeby za bardzo wypasiona, ale na swoje usprawiedliwienie mam to, że to moja pierwsza i ostatnia maszyna w  życiu to kiedyś się zamortyzuje:) Pozdrawiam i dziękuję za ten post, który nie ukrywam też przyczynił się w dużym stopniu do tego zakupu.

    OdpowiedzUsuń