22 mar 2014

Tusz Lovely False Lashes.

Tusz to kosmetyk, który na moich rzęsach zawsze musi być. Stawia taką kropkę nad "i" w makijażu. Bez niego czuję się tak, jakby coś było niedokończone. Czuję się tak "łyso". Nie lubię wychodzić z domu, gdy mam niepomalowane rzęsy, bez podkładu też nie lubię się pokazywać, to dwa kosmetyki, które na sobie mam zawsze, inaczej czuję się niepewnie. Za to cala reszta innych kosmetyków już nie jest taka ważna. Też tak macie?



Tusz pokazywałam ostatnio w moich zakupach kosmetycznych i od pierwszego użycia bardzo się z nim polubiłam. Szczoteczka jest taka, jakie lubię najbardziej - bardzo duża, pokryta gęstym włosiem. Zawsze kieruję się tym przy wyborze tuszu, im większa szczoteczka tym lepiej, za to nie lubię szczoteczek silikonowych, mimo że kiedyś tylko w takich gustowałam. Tusz ładnie rozdziela rzęsy, nie skleja ich, nie osypuje się, ani nie kruszy, wydłuża je i nieco podkręca, nie tworzy grudek. Efektu sztucznych rzęs na pewno nie daje, próbowałam z kilkoma warstwami i tego nie zauważyłam. Ale na szczęście nie przeszkadza mi to. Według mnie nadaje rzęsom ładny, delikatny efekt, idealny na dzień. No i na dodatek jest bardzo tani, kupiłam go za ok. 10 zł. Minusów się nie dopatrzyłam. Jestem z niego jak najbardziej zadowolona i na pewno kupię go ponownie. I polecam :-)


Używałyście tego tuszu?

67 komentarzy:

  1. jeszcze nie używałam ale fajnie się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wibo to firma z mojego rodzinnego miasta:-) ja tez bez tuszu na rzesach czuje sie naga:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! Brakowało mi słowa "naga", dlatego napisałam "łysa" ;-)

      Usuń
  3. U mnie ostatnio o tuszu zapominam ale wtedy nie widzę tego błysku w moim makijażu;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zawsze pamiętam, czasem lekko pociągnę tuszem po rzęsach, ale zawsze musi być ;-)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Kiedyś uwielbiałam rzęsy mocno wytuszowane, ostatnio lubię tak lekko :-)

      Usuń
  5. mam, ale efekt nie adekwatny do tyego co psize prodcent.. na dzien spoko ale bez szału

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Założenie producenta się nie sprawdziły, jednak mi to nie przeszkadza :-)

      Usuń
  6. U mnie nie obejdzie się bez tuszu i różu na policzki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Róż rzadko używam, jak już to wolę bronzer ;-)

      Usuń
  7. Ja mam tusz do rzęs z Bourjous i bardzo polecam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie używałam tuszu z Bourjous :-)

      Usuń
  8. a ja nie musze miec ani tuszu ani podkladu zeby czuc sie dobrze. zazwyczaj w ogole sie nie maluje ;]
    ale wiadomo, tusz uzywam czesciej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie lubię być niepomalowana ;-)

      Usuń
  9. Moim faworytem i number one jest maybelline lift up ;)
    ładne zdjątka i świetna prezentacja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie używałam, ale chętnie wypróbuję :-)

      Usuń
  10. Nigdy wcześnie nie miałam styczności z tym tuszem. Może się kiedyś skuszę :)
    Pozdrawiam,
    http://stylevitaemeae.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie używałam, ale efekt mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  12. uwielbiam takie duze szczoty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Duże szczoty są zdecydowanie najlepsze :-)

      Usuń
  13. Też lubię takie szczotki :) Mi głównie chodzi o kształt. Nie wiem czemu, ale takimi najlepiej rozprowadza mi się tusz na rzęsach. Masz piękne oczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) Dlatego takie szczoty lubię najbardziej :-)

      Usuń
  14. Dla mnie podkład i tusz to również makijażowy must have i takie kosmetyczne minimum, bez którego poza domem się nie pojawię. Jednak niestety ten tusz nie przypadł mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, no chyba że na spacerze z psem po podwórku ;-)

      Usuń
  15. Mam go i używam aktualnie i jakoś z 4 miesiące nie zasechł do tej pory i plus za to że się nie osypuje - nie wiem jak u Ciebie ale u mnie jakby ta szczoteczka się ruszała ale w tej cenie to mi to nie przeszkadza (tak klika dziwnie).

    OdpowiedzUsuń
  16. ja jeszcze go nie miałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam podobnie jak Ty - tusz musi być! Tego jeszcze nie miałam okazji testować ale może kiedyś ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Odpowiedzi
    1. Spróbuj, spróbuj, kosztuje niewiele, więc warto wypróbować :-)

      Usuń
  19. nie używałam, efekt nawet okej :)

    zapraszam na moje candy :)
    http://lesia-rekodzielo.blogspot.com
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. Muszę przyznać, że na rzęsach prezentuje się ślicznie, naturalnie ale są widoczne :)
    Ciekawe czy i u mnie by się nie kruszył bo jakoś ostatnio wszystkie mi się osypują :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej nie powinien, osoba w komentarzu powyżej to potwierdziła :-)

      Usuń
  21. a ja jakoś się nie maluję :( nie umiem, nie chce-nie wiem, ale omijam tą czynnośc z samego rana wielki łukiem! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może to i dobrze, bo jak już się robi to od kilku lat codziennie, to ciężko przestać :-)

      Usuń
  22. dla mnie również podkład i tusz to najważniejsze kosmetyki, ale dorzucam jeszcze korektor, wiek swoje robi :) Reszta to już uzupełnienie, które oczywiście tworzy cały efekt, ale jeśli musiałabym ekspresowo zrobić makijaż, to napewno te trzy kosmetyki (chyba, że zdążyłabym jeszcze zrobić kreski eyelinerem ;)) Tego tuszu nie próbowałam, ale za taką cenę chętnie przetestuję skoro polecasz, tym bardziej, że ja zawsze kupuję niedrogie tusze, które mam już sprawdzone i nie mam potrzeby wydawać na nie majątku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja kilka lat robiłam codziennie kreski, a tak od pół roku jakoś rzadziej goszczą na moich oczach ;-) No i też nie lubię wydawać dużo na tusze :-)

      Usuń
  23. Ja także bez tuszu nie wyjdę z domu :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Tego tuszu nie miałam. Ale podobnie jak Ty bez podkładu i tuszu do rzęs ani rusz.

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja z tuszem i podkładem nie czuję się sobą :P Także tuszu używam może 2 razy w miesiącu, podkładu jeszcze rzadziej :)
    Ale może kiedyś się przestawię :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie używałam tego tuszu, ja mogę wyjść na zewnątrz bez makijażu. :)
    Fajny post. :))
    Pozdrawiam
    Maja ♥
    http://friend-ffriend.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie miałam i przyznam się szczerze, że nigdy nie używam tuszu, no chyba, że na jakąś okazję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam szczerze, że aż nie spodziewałam się, że tyle z was się wcale nie maluje :-)

      Usuń
  28. Tak, też tak mam- bez podkładu, pudru i tuszu nie wychodzę z domu. Czułabym się jak bym na goło wyszła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, tak "nago" jakoś ;-)

      Usuń
  29. Miałam ten tusz, szczoteczka trochę nieporęczna. Jest ok, choć nie powala na kolana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mi się dobrze używa tej szczoteczki, w sumie chyba jak wszystkich innych ;-)

      Usuń
  30. ja też nie lubię sylikonowych szczoteczek, bardzo trudno nimi tuszować rzęsy. takich, jak Twoja też rzadziej używam, najczęściej wybieram te twarde, z rzadszym włosiem. najłatwiej mi nimi "wymodelować" oko ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie z trochę rzadszym włosiem też są ok :-)

      Usuń
  31. Miałam z firmy Lovely ten tusz w żółtym opakowaniu :) Bardzo fajny :) Tego różowego jeszcze nie próbowałam :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja nie używałam tego w żółtym ;-)

      Usuń
  32. używałam;) fajnie maluje
    pozdrawiam woman-with-class.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  33. nie używałam,a le ma fajną szczoteczkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Nie używałam, bardzo ładnie się prezentuje c;
    + zapraszam na nowy post u mnie!

    ~~~~~~
    juliettexoxo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  35. O, tego tuszu jeszcze nie miałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Nie znam, ale prezentuje się bardzo ładnie:)

    OdpowiedzUsuń
  37. Piękny efekt daje i ma super szczoteczkę. Następnym razem ją kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Nie używałam, ale polecam wypróbować z Wibo taki żółty Pump Up, za 9zł a jest porównywalny do tego L`Oreal, Volume Million Lashes :)
    Ja też bez tuszu i podkładu czuję się naga...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za polecenie, nigdy go nie miałam :-)

      Usuń