19 mar 2014

Książki znanych autorów.

Dziś mam do przedstawienia trzy książki znanych pisarzy, z autorstwem których pewnie większość z Was się już spotkała. Ja zaś z każdym z tych nazwisk miałam do czynienia po raz pierwszy, lecz z miłą chęcią sięgnę po ich inne książki. Teraz wiem, że Jodi Picoult, Nora Roberts oraz Richard Paul Evans trafią do grona moich ulubionych pisarzy. A czy Wy też ich lubicie? Jeśli jeszcze ich nie znacie, to jak najbardziej zachęcam do sięgnięcia po poniższe pozycje :-)





"Papierowe marzenia" Richarda Paula Evansa to współczesna opowieść o synu marnotrawnym, o człowieku który miał wszystko, ale docenił to dopiero wtedy, kiedy to stracił. Pokazuje nam drogę, jak łatwo z idealnego życia znaleźć się na samym dnie. Jak łatwo zaprzepaścić to, na co pracowało się latami. Czy też, jak łatwo jest zranić tych, na których zależy nam najbardziej. Historia może i jest przewidywalna czy banalna, ale ma też jeden najważniejszy morał - każdy zasługuje na drugą szansę. Bo któż nie popełnia błędów? Książkę czyta się bardzo przyjemnie i niezwykle szybko, bo wciąż chcemy dowiedzieć się, co jeszcze spotka głównego bohatera, na jakich ludzi trafi na swojej drodze i jak właściwie zakończy się jego historia. Na pewno sięgnę po inne książki tego autora, bo podoba mi się, że opowieść ta przekazuje nam wiele wartości, o których zawsze powinniśmy pamiętać - miłość zwycięży, warto wybaczać, a pieniądze to nie wszystko.

"Przekonałem się, że jeśli człowiek ma coś do jedzenia, dach nad głową i czystą wodę, powinien odczuwać wielką wdzięczność - zalicza się do grona najbardziej uprzywilejowanych na tym świecie."

"Nie potykają się tylko ci, którzy nie chodzą."




To pierwsze spotkanie z Norą Roberts, ale jakże przyjemne, ciężko było mi się od tej powieści oderwać. I mimo że książka ma niemal 500 stron, ani trochę nas nie nudzi, pochłaniałam ją tak szybko, aż zaczęłam żałować, że już się skończyła. Dawno tak nie miałam. "Czarne Wzgórza" to historia Coopa, chłopaka, pochodzącego z Nowego Jorku oraz Lil, dziewczyny wychowującej się na farmie w Dakocie Południowej. Niby niewiele ich łączy - on kocha miasto, ona zwierzęta. On nie wie czego chce, ona twardo stąpa po ziemi. On jest uparty, ona też. Ale mimo wszystko jako nastolatkowie zakochują się w sobie, później ich drogi się rozchodzą, jednak młodzieńcza miłość nie wygasa. Kiedy Lil znajduje się w niebezpieczeństwie, bo ktoś zaczyna ją prześladować, Cook w obawie oto że coś mogłoby się jej stać, postanawia ją chronić. Książka to romans z wątkiem kryminalnym. Zawiera też całe mnóstwo opisów przyrody i zwierząt, na tyle pięknie przedstawionych, aż oczami wyobraźni możemy się przenieść w tamten świat, dziki świat pełen zapierających dech krajobrazów. Zdecydowanie polecam każdemu i jestem ciekawa, czy kolejne spotkanie z Norą Roberts będzie równie mi się podobało, co i to, z przyjemnością sięgnę po kolejne jej książki, gdy tylko będę miała taką okazję.


Tak już mam, że kiedy na okładce książki widnieje dziecko, które na dodatek - mam wrażenie, że patrzy prosto na mnie, jakby chciało powiedzieć "Weź mnie", to cóż mam zrobić? Sięgam po nią. Chwyt marketingowy, który chyba zawsze mnie kupi. W tym przypadku się nie pomyliłam, książka jest rewelacyjna, wciąga od pierwszej strony i trzyma w napięciu do ostatniej. Jodi Picoult napisała książkę "Krucha jak lód" o dziewczynce kruchej niczym lód, chorej na wrodzoną łamliwość kości, a dokładnie osteogenesis imperfecta. Pierwszych siedem kości złamała jeszcze zanim przyszła na świat, kolejne cztery tuż po porodzie, a dziewięć podczas reanimacji. To dopiero początek, bo pękających kości było dużo więcej - w czasie snu, od uderzenia piłką, podczas kichnięcia. Dziewczynka wymaga nieustannej opieki, a rehabilitacje i leczenie - nakładu sporych pieniędzy. Pewnego dnia, gdy w grę zaczyna wchodzić ogromne kwota pieniędzy, rodzice dziewczynki zaczynają się zastanawiać nad tym, co by zrobili, gdyby o jej chorobie dowiedzieli się odpowiednio wcześniej... Książka jest kompletnie nieprzewidywalna, zaznaczę jeszcze raz - aż do ostatniej strony, naprawdę ciężko przewidzieć, co się wydarzy, tak wiele zwrotów akcji jest w niej zawartych. I co najważniejsze książka nie tylko opowiada o chorobie, ale też o trudach w małżeństwie, o przyjaźni, czy o poczuciu odrzucenia. Polecam ją każdemu, a ja na pewno sięgnę po inne książki autorstwa Jodi Picoult, bo w stylu, w którym pisze, niezwykle lekkim, przyjemnym, gdzie o żadne słowo nie jest za dużo, się zakochałam.


Czytaliście którąś z powyższych książek?

74 komentarze:

  1. Jodi Picoult z tego co wiem pisze przejmujące, dość dobre książki. Jednak jeszcze po żadną nie sięgnęłam. O Evansie słyszałam, natomiast Nora Roberts kojarzy mi się z romansidłami a'la Danielle Steel. Nawiasem mówiąc, kiedy Ty masz czas na czytanie tych wszystkich ksiażek?:O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Danielle Steel nie czytałam, choć jej dwie książki mam w domu ;-) Wbrew pozorom nie czytam wiele, ok. 5 książek na miesiąc to żaden wyczyn, patrząc na to, że często są to wersje kieszonkowe. A przepis jest prosty: dziennie wypuszczam świnki na godzinę, by polatały po pokoju, w tym czasie biorę książkę do ręki i czytam :-) Po Waszych komentarzach aż z ciekawości zaczęłam sprawdzać, ile jestem w stanie przeczytać w tą godzinę, i np. "Dowód" (czytam obecnie) czytam średnio ok. 70 stron :-) Jak książka jest krótka to przeczytam w 3 dni, jak długa - ponad tydzień :-)

      Usuń
    2. Rozwalają mnie pytania typu "kiedy Ty masz czas na czytanie tych wszystkich ksiażek?" Jak się lubi to robić to się znajdzie na to czas. Nawet w godzinkę można przeczytać sporo, ale to nie wyścigi :)

      Usuń
    3. Ja niestety ostatnio mam czas na czytanie jedynie podczas jazdy w komunikacji miejskiej, ale dojazd na uczelnię też nie zabiera mi zbyt wiele, bo niecałe 15 minut. Także w ciągu dnia to niewiele. Tęsknie za czytaniem, ale ostatni semestr na mgr daje o sobie znać ;)

      Usuń
    4. Mnie też rozwalają, tym bardziej że nie czytam dużo :-) Dużo to dla mnie z co najmniej z 10 książek miesięcznie :-) Ale takie pytania dostaje non stop, więc z ciekawości zaczęłam sprawdzać, ile czytam na dzień :-) Każdy czyta, tyle na ile pozwala mu czas, ewentualnie tyle, ile ma ochotę :-) Ktoś czyta 8 książek na miesiąc - to super, ktoś inny 1 i też fajnie, bo tak jak powiedziałaś - to nie wyścigi, tylko czysta przyjemność :-)

      Usuń
    5. Nie rozumiem co to znaczy w tej kwestii "rozwalające pytanie"? Dziewczyny, nie pomyślałyście może, że niektóre z Was być może mają jakieś "złote środki", których ktoś nie dostrzega? Może te "rozwalające" według Was pytania mogą pomóc, zainspirować kogoś chociażby w takiej kwestii jak wciśnięcie pomiędzy tysiące rzeczy do zrobienia przeczytanie książki. Trochę zrozumienia proszę, w przeciwnym razie żadnego pytania nie będzie można już zadać, bo będzie wyśmiewane. Nie uważam, żeby moje pytanie było złe, a skoro zadaje je sporo dziewczyn to jednak chyba coś w tym jest.

      Usuń
    6. A ja myślę, że jeśli tylko chce się znaleźć czas na czytanie to się go znajdzie. Tak jak z innymi rzeczami. Ja czytać gdzie tylko mogę, w autobusie, na uczelni, w domu. Np. zamiast kolejnego odcinka niekończącego się serialu można tę godzinę poświęcić na czytanie :). Też niektórzy się dziwią, kiedy mam na to czas, ale przecież nie czytam dużo, bo 4-5 książek w ciągu miesiąca to nie jest wyczyn ;)

      Usuń
    7. 4-5 książek w ciągu miesiąca to dla mnie obecnie jest wyczyn. Kiedyś, gdy nie miałam tylu obowiązków, owszem - z pocałowaniem ręki pochłaniałam taką liczbę. Jak tak o tym myślę, to po prostu widzę jedną odpowiedź - jedni mają więcej, drudzy mniej obowiązków, a wszystkiego nie da się na raz zrobić.

      Usuń
    8. Nikt nikogo nie wyśmiewa, ani nie oskarża :-) Co do rozwalających pytań, mnie po prostu zawsze dziwią te pytania, bo jak napisałam powyżej - nie uważam, bym wiele czytała :-) I spokojnie, bez afer, nie licytujmy się na ilość przeczytanych książek czy też wolnego czasu ;-)

      Usuń
    9. A jeżeli Cię uraziłyśmy, to jak najbardziej przepraszam, bo teraz ja się czuję głupio ;-)

      Usuń
    10. nikt nie napisał, że Twoje pytanie jest złe droga lacquer-maniacs ;) W tym, że napisałam iż rozwalają mnie takie pytania nie miałam na myśli nic złego. Też niedawno byłam na ostatnim semestrze magisterki i wiem jak mało czasu się ma, tak jak i teraz może puki co mam go więcej niż dawniej ale też mam swoje obowiązki, a po książki sięgam w pociągu, między robieniem obiadu, czesaniem kota, a praniem czy wieczorem przed snem :) Nie mam namyśli, że masz robić to samo tylko to że jak ktoś ma zamiłowanie do tego to potrafi w ten sposób przeczytać nawet 20 książek w miesiącu. No ale każdy sam sobie wyznacza czas na to. Ja się co prawda nie czuję głupio bo nie widzę powodu, ale przyłączam się do Ani i przepraszam jeśli w jakiś sposób Cię uraziłyśmy ;)

      Usuń
    11. Spoko, może i ja zareagowałam zbyt gwałtownie, też Was przepraszam dziewczyny. Być może po prostu mam zbyt dużo zamiłowań, a za mało czasu i stąd brak czasu na książkę, gdy wybiorę jednak coś innego :)

      Usuń
    12. Cieszę się, że wszystko już ok :-)

      Usuń
  2. Nie miałam okazji przeczyać żadnej książki wymienionych przez Ciebie autorów, ale na mojej liście książek do przecztania jest "Karuzela uczuć" Jodie Picoult. Napodstawie jej ksiązki "Bez mojej zgody" nakręcono również film o tym samym tytule z Cameron Diaz. Bardzo poruszający i godny obejrzenia.

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam książki Nory Roberts, czytam ją co jakiś czas i zawsze jestem zadowolona, do moich ulubionych należą dwie trylogię : Marzenia i Trylogia Kręgu, które polecam ! :) Czarnych Wzgórz jeszcze nie czytałam, ale przymierzam się do niej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za polecenie, chętnie sięgnę po nie :-) I jak najbardziej polecam "Czarne Wzgórza" :-)

      Usuń
  4. przeczytałam 5 książek Evans'a (w tym Papierowe marzenia) i zakochałam się w powieściach tego autora. Nore Roberts też znam oczywiście, ale o Jodi Picoult słyszę pierwszy raz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy następnej okazji chętnie sięgnę po inne książki Evansa :) A Picoult jak najbardziej polecam, według mnie najlepiej pisze z tej trójki ;-)

      Usuń
    2. jak mi się nadarzy okazja to zasięgnę bo jej książki ;) Ja dziś zakochałam się w Sarah Jio :)

      Usuń
    3. Też ostatnio się zakochałam w jej książce, po tym jak przeczytałam "Jeżynową zimę" :-)

      Usuń
  5. te Papierowe marzenia wydają się byc ciekawe, a widzę też, że i u Ciebie pojawila sie Nora Roberts :)
    jakos sie trzymam, dziekuje !

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam na razie tylko jedną książkę Jodi Picoult, ale będę polować na kolejne :) Norę Roberts swego czasu czytała moja mama, o Evansie tylko słyszałam, więc dopiero go sprawdzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też będę polować na jej książki :-)

      Usuń
  7. czytalam krucha jak lód :) fajna! ale niestety dosc smutna :( pozwolisz ze zaobserwuje Cie na instagramie, bo moj blog juz nie bedzie kontynuowany :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego rezygnujesz z bloga? może jednak jeszcze do nas wrócisz ;-)

      Usuń
    2. nie chce mi sie go prowadzic mowiac szczerze :D

      Usuń
    3. Rozumiem, szkoda że uciekasz, ale chyba kiedyś na każdego przyjdzie pora ;-)

      Usuń
  8. Ostatnia pozycja książkowa bardzo mnie zaciekawiła a ja ostatnio mam lenia w czytaniu i jakoś 3 książek miesięcznie nie mogę przebić - a w tym miesiącu niestety tylko jedną uda mi się przeczytać bo jakoś brak natchnienia i ciągle zapchane zatoki skutecznie przeszkadzają mi w czytaniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnia książka podobała mi się najbardziej z tej trójki, więc do jej przeczytania namawiam :-)

      Usuń
  9. Norę Roberts bardzo lubię, choć tej akurat nie czytałam. Pozostałych autorów nie znam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Znam tylko Norę Roberts ale nigdy nic z jej twórczości nie czytałam. Zawsze kojarzyła mi się z ksiązkami dla pań w pewnym wieku :) Moja mama ją czytała, gdy razem chodziłyśmy do biblioteki a ja byłam na etapie "Pamiętników Księżniczki" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Pamiętniki księżniczki" mnie rozśmieszyły ;-) A Nora Roberts pisze głównie romanse, w których jak wiadomo panie w pewnym wieku się lubują, jednak książka i mi się bardzo podobała, może dlatego, że na co dzień raczej nie czytam tego typu książek, więc to miła odskocznia :-)

      Usuń
  11. nie miałam okazji czytać akurat tych książek, ale czytałam inne dzieła tych autorów. z tego grona najchętniej czytam Jodi Picoult, jej książki bardzo do mnie trafiają. muszę nadrobić zaległości i przeczytać Kruchą jak lód, polecam Ci również Bez mojej zgody :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chętnie po nią sięgnę, tym bardziej, że już kolejna osoba ją poleca :-)

      Usuń
  12. O Jodi Picoult słyszałam pochlebne opinie - ale osobiście nie czytałam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kruchą jak lód kiedys czytałam

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie cierpię Nory Roberts .... Może trochę to z mojej strony niesprawiedliwe, ale stawiam ją na tej samej półce, co Danielle Steel. Czyli nisko. Natomiast Evans jak najbardziej :) Dla mnie lekko, przyjemnie, szybko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Danielle Steel nie czytałam, choć jej dwie książki mam w domu ;-)

      Usuń
  15. Najbardziej zainteresowała mnie pozycja druga ;) Lubię romans z wątkiem kryminalnym ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba ja też zacznę się do takiej literatury przekonywać :-)

      Usuń
  16. Z Evansem znam się długo i nawet razem kawke pijemy i dużo czasu spędzamy ;) Z Norą znam się trochę mniej, ale można ją polubic a Jodi nie znam i z chęcią kiedyś poznam jej twórczość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więc Picoult jak najbardziej polecam, według mnie najlepiej pisze z tej trójki ;-)

      Usuń
  17. Jestem bardzo ich ciekawa...
    A teraz pytanie za 1000pkt, a wlasciwie poprostu prosba. W zwiazku z tym ze tak duzo czytasz, a ja nie podolalam w szkole (samemu wychowywać i warunki nie pozwolily wziasc sie w garsc)
    Mianowicie, wątpię bym podeszla do matury, ale kto wie.. moze jakims cudem szczęście dopisze.
    Wybralam na prezentacje "adaptacja filmowa utworu literackiego"
    Na pozor najlatwiejszy temat myslalam ale sie wkopalam.
    Jaki polecasz film na podstawie ksiazki taki najlatwiejszy do zaprezentowania? Bez podchwytliwych pulapek..

    Kiss

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pytanie mnie zastrzeliło, w tej chwili nic ciekawego nie przychodzi do głowy ;-)

      Usuń
    2. "Najlatwiejszego" i ciekawego, moze znasz jakis film na podstawie książki, na faktach lub nie taki prosty do zaprezentowania... Ja uwzglednie propozycje i na pewno by mi pomogły.

      Usuń
    3. Jak tylko coś wymyślę, to dam znać :-)

      Usuń
    4. Koniecznie.. Bo ja się zatraciłam. Jak bd miała swobodny dostęp do neta to poszperam ale bibiografie mamy oddac do. 'uwaga' 7.04 why me!! Obudziłam się.


      Z ręką w nocniku!

      Usuń
    5. O kurczę, to niewiele czasu zostało ;-)

      Usuń
  18. szczerze przyznam, że nie znam ani jednego.. no,no,no.. ciekawie bardzo!! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. ja takie "romansidła" lajtowe czytam między cięższymi pozycjami ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. "Krucha jak lód" stoi na półce i grzecznie czeka w kolejce do przeczytania, Nory Roberts jeszcze nic nie czytałam, natomiast Evansa uwielbiam czytać, właśnie za to, że zawsze z jego książek płynie jakiś morał. Wiem,że nie reprezentuje on literatury "górnolotnej", ale warto zapoznać się z jego twórczością, w szczególności polecam "Stokrotki w śniegu" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie sięgnę :-) A takie lekkie książki też są potrzebne, więc warto po nie sięgać :-)

      Usuń
  21. Hey beauty woww you have a really nice blog :) And you have great style and taste :) I am your new follower ,so check out my blog I hope you can follow back =)
    Regards from Bosnia ♥
    http://obsessionwithfashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Już dawno niczego nie czytałam. Muszę nadrobić zaległości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więc zachęcam do sięgnięcia po którąś z polecanych przeze mnie książek :-)

      Usuń
  23. Uwielbiam książki Jodi Picoult. Znak kilka pozycji tej pisarki. Polecam zagłębić się w jej twórczość :)
    Twój post zachęcił mnie do zapoznania się z pozostałymi autorami :)
    Pozdrawiam :*
    Zapraszam do mnie,
    http://stylevitaemeae.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno sięgnę po inne jej książki :-)

      Usuń
  24. "papierowe marzenia" przeczytałam w ostatnią niedzielę w ciągu 2 godzin

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, bardzo szybko się ją czyta :-)

      Usuń
  25. Muszę przyznać, że żadnej z nich nie czytałam. Ostatnio mam coraz mniej czasu na to. Zabieram się za jakąś książką a kontynuuję jej czytanie za miesiące..
    Bardziej interesują mnie książki historyczne. Tematyka II wojny światowej..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię sięgać po książki mówiące o II wojnie :-)

      Usuń
  26. Niestety nie czytałam żadnej :<

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie miałam okazji przeczytać żadnej z nich, ale coś czuję, że czas nadrobić zaległości :)

    vanillia96.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  28. ja żadnej z tych Pań nie czytam, kiedyś sięgnęłam po Norę, ale to nie to, czego ja od książki oczekuję i dałam sobie spokój
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  29. Będę musiała polecić te książki mojej siostrze, ona kocha czytać.
    Pozdrawiam photoopassion :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więc życzę siostrze miłych chwil z lekturą :-)

      Usuń
  30. Mnie przekonałaś do Nory Roberts. Trochę oklepane są wątki romantyczne i wszystkie są do siebie podobne, ale ostatnio mam na nie dużą ochotę, zwłaszcza po obejrzeniu ,,Pamiętnika'' :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie oglądałam "Pamiętnika", a czasem trzeba przeczytać coś odmóżdżającego ;-)

      Usuń
  31. Ja czytałam ``Stokrotki w śniegu`` Evans'a :) Bardzo przyjemna ksiązka z przesłaniem ;)
    Obserwuję :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po raz kolejny ten tytuł pojawia się w komentarzach, więc też muszę przeczytać :-)

      Usuń