7 paź 2014

Myśli, plany, chęci... (Październik'14)






Choć już październik trwa od tygodnia, postanowiłam od dziś robić swoje miesięczne wyzwania, postanowienia, chciejlisty, wishlisty i tym podobne listy. Coś do zrobienia lub do kupienia. Takie wrzucenie wszystkiego do jednego wora. Małe rzeczy, niekoniecznie ważne. Te większe i prywatne zostawię dla siebie. Choć ten post jest chyba tak naprawdę bardziej dla mnie niż dla Was. Być może po miesiącu czy dwóch stwierdzę, że to bez sensu, ale na dzień dzisiejszy szukam motywatora. Więc może jak się trochę uzewnętrznię, to lepiej mi pójdzie z realizacją tego, co sobie założę. Przynajmniej mam taką nadzieję. Ostatnio mam czas, kiedy mało mi się chce i najchętniej poszłabym spać, niczym zimujące zwierzaki. Ale przecież nie o to chodzi, by życie przespać. Dlatego chcę zapisać i wykonać to, co poniżej, takie same przyziemne rzeczy.

  1. Uszyję dla moich świnkowych hamak do klatki, coś takiego jak TUTAJ.
  2. A jak uszyję hamak, to zabiorę się za legowisko, takie mini legowisko księżniczkowe, tak sobie wymyśliłam, choć wątpię, że będę potrafiła, haha ;-)
  3. Ugotuję po raz pierwszy zupę dyniową, co prawda z dyni mrożonej, ale jak zakupiłam mrożonkę latem, tak do tej pory zupy z niej nie zrobiłam. Jakieś sprawdzone przepisy?
  4. Dokończę dwie książki: "Trzy kobiety w dobie ciemności" i "Ostatnie rozdanie" - na obu utkwiłam gdzieś w połowie i ciężko mi teraz do nich wrócić, a przez to że nie są przeczytane, nie chcę mi się zabierać za inne, więc zastój mam.
  5. Napiszę 5 recenzji książkowych, co oczywiście nie znaczy, że je opublikuję od razu. Na dzień dzisiejszy mam do zrecenzowania coś ponad 20 książek, niektóre przeczytane jeszcze w tamtym roku i chciałabym podgonić, by później pisać "na świeżo".
  6. Kupię sobie stanik sportowy, ostatnio mam chęć się trochę poruszać w domu, nawet podjęłam próbę! Ale jak szybko zaczęłam, tak jeszcze szybciej skończyłam... "latające i skaczące cycki" mnie demotywują ;-)
  7. Kupię też buty na sezon jesień\zima (najlepiej dwie pary), nie wiem, jak to się stało, ale w tym roku zostałam bez butów, jak śnieg mnie zastanie, to będę bardziej zaskoczona niż drogowcy ;-)
  8. Powieszę zasłony, właściwie to najpierw je wyprasuję (a tego nienawidzę), tak tylko dodam, że okna umyłam jakieś 3 tygodnie temu...  
  9. Marzy mi się jeszcze ta parka <KLIK>
  10. A 12.października będę cały dzień miła i wyjdę rano z psem O_o   (ps. mój luby będzie miał urodziny ;-))  (ps.2. a jak to teraz czyta, to wyobrażam sobie jego minę :D)
  11. Lakiego będę czesać codziennie, dwa razy dziennie.
  12. No i postaram się Was odwiedzić częściej :-)
A jaki jest Wasz październikowy nastrój?  

78 komentarzy:

  1. Fajna lista :)
    Ja na pewno muszę dokończyć książkę ale będzie ciężko. Po pracy się nie chce a weekendy mam już zaplanowane na miesiąc wprzód :D A zupę ugotowałabym koperkową ;) Dyni nie lubię ale koperek za mną chodzi już od jakiegoś czasu. Ciekawe czy będę potrafiła :)
    A hamak dla świnki super ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja dyni nigdy nie jadłam, więc chciałabym wreszcie spróbować ;-) A koperkowa na pewno Ci wyjdzie (choć nie wiem, jaką chcesz zrobić), ja do swojej dodaję koperek, kalafior, ziemniak, śmietana, bulion :-)

      Usuń
  2. Też muszę się wziąć za siebie i zacząć ruszać. Na szczęście nie mam problemu z podskakującymi cyckami :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha ;-) No ja jestem antysport, więc już same chęci to dla mnie coś ;-)

      Usuń
  3. Planów to ja mam ciągle mnóstwo - zazwyczaj kończą się po paru dniach ;) Nawet pisałam post na temat poruszania się ale na drugi dzień motywacja mi przeszła - oby Tobie została ;) Myślę, że to jesienne przesilenie - też mi się nic nie chce :) Jutro przetestuję nowy przepis na zupę dyniową - jeśli się uda być może zamieszczę u siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam zapał wielki, gorzej z realizacją ;-) A na przepis czekam, byleby nie był zbyt trudny ;-)

      Usuń
  4. Świetne hamaki, nigdy takich nie widziałam :-P
    U mnie w październiku przestój, w domu remont, nie mieszkam u siebie i tak jakoś dni mi za szybko mijają na niczym :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale za to po remoncie jak będziesz mieć ładnie :-) Więc warto to przeczekać :-)

      Usuń
  5. 10 punkt najlepszy :D.
    Super lista. Też powinnam taką mieć. Napiszę sobie taką na listopad :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że lista się podoba :-) I czekam na Twoją :-) A co do punktu 10, to mówi, że całą drogę szedł do domu i się śmiał sam do siebie ;-)

      Usuń
  6. O tak, stanik sportowy mi też się przydał. Chciałabym wreszcie trochę pobiegać, ale latające cycki mnie demotywują:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie jest to fajne, mnie to wkurza ;-)

      Usuń
  7. O ja też chciałabym ugotować zupę dyniową... Wielka dynia czeka już od kilku tygodni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha, dobrze wiedzieć, że nie jestem sama :-)

      Usuń
  8. Jeju ale słodki taki hamak :) Też mam w planach zakup stanika sportowego , znów zaczęłam biegać z czego bardzo się cieszę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do biegania mi daleko, jak zacznę chociaż ćwiczyć w domu, to i tak będzie sukces ;-)

      Usuń
  9. fajnie,że spisałaś coś takiego :) ja robię podobne listy tyle,że w kalendarzu :)
    mam zamiar w tym miesiącu również zakupić parkę tyle,że zimową bez elementów skórzanych oraz oficerki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja taką typowo zimową mam, ale jest mega gruba i chciałabym coś lżejszego, na nieco cieplejsze dni ;-)

      Usuń
  10. Ja też robię sobie takie listy - czasem w ujęciu miesięcznym, czasem tygodniowym. Ponieważ spodziewam się bliźniaków staram się zaplanować jak najwięcej zanim dzieci się urodzą. Staram się realizować punkt po punkcie. To się świetnie sprawdza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O wow! gratuluję :-) Nie wiedziałam :-) No to masz podwójną motywację do działania :-)

      Usuń
  11. świetna lista do motywacji :) ja tez takiej potrzebuję więc chyba twoim przykładem zrobię swoją, przydało by się w szafkach posprzątać i wiele starych rzeczy wynieść na śmietnik, do tego "złodziejka książek" czeka na doczytanie, kilka przepisów na wypróbowanie. O Rany! ile ja mam rzeczy do zrobienia :-o
    ps. dość dobre staniki sportowe są w lidlu, mam taki na rower sprawdza się świetnie i w sumie nawet jest tani.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakby tak usiąść i się zastanowić dłużej, to pewnie bez końca można by było te rzeczy wymieniać :-) A ja w szafkach i w szufladach całkiem niedawno sprzątałam, nieco przymusowo, bo nie mogę znaleźć książeczki Lakiego od weterynarza ;-) Ale wychodzi na to, że chyba ją zgubiłam, bo się nie znalazła ;-) A to ciekawa jestem, czy te staniki to cały czas są dostępne? Czy tylko czasem się pojawiają?

      Usuń
    2. promocje na sportowe rzeczy mają właściwie co chwila trzeba na stronie monitorować :) ale te staniki były chyba 4 dni temu u mnie w mieście przywieźli ich tak dużo że jeszcze są dostępne.

      Usuń
    3. Dzięki, nie mam Lidla w okolicy, dlatego ciekawa byłam, jak to wygląda... I chyba będę musiała podjechać do któregoś :-)

      Usuń
  12. Wytrwałości życzę :)
    A zupę dyniową tylko raz jadła niezła jest - więc powodzenia w gotowaniu

    OdpowiedzUsuń
  13. powodzenia i wytrwałości w realizacji planów:)

    OdpowiedzUsuń
  14. To życzę realizacji wszystkich planów! Oby zupa wyszła dobra ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. odwiedzaj nas czesciej, to punkt ktory cieszy kazdego czytelnika :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się :-) Pogoda sprzyja siedzeniu w domu przy kompie ;-)

      Usuń
  16. O to ja może o zupie dyniowej! Ja robię tak, w garnek woda i kostki rosołowe tak ze dwie, potem dynia w kostke lub jaką tam masz tą mrożonke, do tego tak z 4 marchewki pokrojone w plasterki i jedna duza albo 2 małe cebule i tak z 3 ząbki czosnku może być takze zółta papryka. Jak to wszystko się zagotuje i zmięknie to blenduje i dopiero teraz krem doprawiam, sól, cukier, chilli, odrobina gałki muszkatołowej, kurkuma, ostatnio dałam tez szczyptę imbiru. Naprawdę spoko zupka wychodzi :) Podajesz z jogurtem naturalnym i pestkami dyni, albo z grzankami, groszkiem ptysiowym albo ja ostatnio z pieczoną piersią z kurczaka pokrojoną w plastry i serem pleśniowym. Od koloru do wyboru! MAGIA! ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo dzięki ogromne! W weekend zrobię na pewno! Ułatwiłaś mi zadanie! :-))

      Usuń
  17. Nie jadlam nigdy zupy dyniowej, obyś ją zrobila i nam pokazala :)
    Świetne plany, zawsze wstawienie na bloga motywuje nas do ich zrealizowania, wiem po sobie.
    Hamak wyglada super napewno Twoja świnka ucieszy się jak zrobisz jej taką niespodziankę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak wyjdzie, to na pewno pokażę :-) A świnki mam dwie, więc mam nadzieję, że jakoś będą się dzielić :-)

      Usuń
  18. oj, mnie też potrzebny motywator, może Ty mnie zmobilizujesz ;)
    dyni nigdy nie jadłam, więc witaj w klubie ;)
    czytanie ostatnio idzie mi wolniej, ale jednak idzie ;)

    trzymam kciuki za realizację listy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie też stwórz swoja listę :-) Może tak będzie łatwiej zrealizować punkt po punkcie, mam taką nadzieję :-)

      Usuń
  19. Odpowiedzi
    1. Chyba jednak nie... Mogłabym wymieniać tak jeszcze długo :-)

      Usuń
  20. Mnie też jakaś niemoc dopadła i postanowiłam teraz coś z tym zrobić, bo tak dalej żyć się nie da :( także biorę się w garść. Zupy z dyni nigdy nie robiłam, ani nie jadłam, a chciałabym poznać ten smak :) Wiem, że gdy się do czegoś publicznie zobowiązujesz, wtedy lepiej jest się zmotywować do działania. Do dzieła Aniu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba coś w powietrzu wisi, że wszyscy mają słabszy czas ;-) No smaku dyni jestem najbardziej ciekawa, bo wszyscy tak zachwalają :-)

      Usuń
  21. Moj maz robi pyszna zupe dyniowa! Musze go poprosic zeby znowu zrobil, jesien temu sprzyja a przy tym mnostwo witamin :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda że mojego do kuchni nie ciągnie ;-)

      Usuń
  22. powodzenia w zupie dyniowej, mi nie wyszła :(
    będziesz sama szyć? wow.. pokazuj efekty! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak mi wyjdzie, to na pewno pokażę :-)

      Usuń
  23. Podoba mi się ta Twoja lista. Czasem w życiu jest tak, że tych przyziemnych spraw nie potrafimy zrobić, bo nie wiemy jak się za nie wziąć, a te trudniejsze wychodzą nam - ciach i po sprawie.
    Pozdrawiam i życzę siły do realizacji tych planów! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś w tym chyba jest, dzięki! :-)

      Usuń
  24. ja mam plan w październiku zdać egzamin praktyczny na prawko;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powtórzę się raz jeszcze - powodzenia :-)

      Usuń
  25. Super pomysł na post i listę ;) łatwiej będzie może wszystko zrealizować :) nowe zasłony to i ja muszę powiesić :D no i książkę skończyć bo opornie mi idzie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje zasłony nowe nie są, a jedynie wyprane, ale jakoś od trzech tygodni chęci brak na ich powieszenie, w sobotę wreszcie wezmę się za nie ;-)

      Usuń
  26. Miło mi się to czytało. Wydajesz się fajną, ciekawa osobą :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Fajny post! Słodko, że w pierwszej kolejności pomyślałaś o naszych braciach mniejszych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo ten hamak chodzi już za mną od dawna :-)

      Usuń
  28. super, że zrobiłaś listę! będę trzymać kciuki!:)

    OdpowiedzUsuń
  29. U mnie październik będzie bardzo pracowity w związku z moim udziałem w wyborach.

    OdpowiedzUsuń
  30. Chyba też musze sobie zrobić taki plan i przede wszystkim się z niego wywiązac;p mnie też dopadła jakas niemoc, i mysl "wszystko bezsensu"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj w klubie, mam tak samo, może ta lista pomoże mi się trochę ogarnąć :-) A listę też stwórz! :-)

      Usuń
  31. Zupę dyniową zrobiłam raz w życiu i nikt nie chciał jej jeść więc już sobie odpuszczę, chociaż według mnie była ok. :)
    A Tobie powodzenia, cele jak najbardziej do spełnienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zobaczymy jak z moją będzie, ciekawa jestem smaku dyni ;-)

      Usuń
  32. ja lubie takie listy :) mozna sobie wiele ulozyć w głowie...
    ja bym chciała tez przeczytać kilka ksiązek, zacząc się wiecej ruszac i zdrowiej jesc :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdrowiej jeść też by mi się przydało, bo ostatnio za bardzo w boki mi poszło ;-)

      Usuń
  33. Fajne staniki sportowe są w Lidlu. Mam dwa i jestem zadowolona. I cena była ok chyba 4 euro.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, no więc muszę się wybrać do Lidla, bo jesteś kolejną osobą, która je poleca :-)

      Usuń
  34. Z tymi "to do list" czy jak je zwać, to trochę jak z postanowieniami noworocznymi ;)) ale trzymam za Ciebie kciuki!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No trochę tak jest, a ja postanowienia noworoczne bardzo lubię, więc takie miesięczne może też mi się spodobają :-))

      Usuń
  35. Życzę powodzenia w realizacji tych wszystkich planów. :) Nowe buty na jesień i zimę sama też muszę sobie kupić. Botki z tamtego roku mają zdarte obcasy, nie opłaci się naprawiać, a kozaki jakieś nowe bym chciała, ale sama jeszcze nie wiem jakie... Muszę pochodzić po sklepach, pooglądać co w ciekawego oferują w tym roku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio byłam w sklepach, to wszędzie jedno i to samo, masakra, ciężko coś znaleźć...

      Usuń
  36. Takie listy motywują do działania:))))

    OdpowiedzUsuń
  37. Staniki sportowe w dobrej cenie możesz kupić w Lidlu i H&M. Z H&M mam już od ponad 2 lat i dalej jest jak nowy :)
    A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zajrzałam na stronę, ciekawa jestem czy te za 4 dyszki byłby ok, muszę przejść się do sklepu :-)

      Usuń
  38. Fajna lista. Takie drobiazgi ciesza i pobudzaja do dzialania ogolnie, ze chce sie zyc :) Ja tez mam dluuuugie, dosc przyziemne, ale sprawiajace frajde listy. Tyle , ze przy maluchu tempo realizacji bedzie nieco spowolnione :P
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  39. Przyznam szczerze, że 2 pierwsze punkty mnie rozwaliły ;p też mam tak, że jak mam książki pozaczynane to nie mam ochotę zaczynać kolejnych i również nie lubię prasować. Wszystkiego najlepszego dla lubego! Kota powinnam wyczesać, a mi się tak nie chce :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie w jego imieniu :-) A ja Lakiego muszę zacząć czesać częściej, bo jak jest deszczowo, to wygląda jak wielki kołtun ;-)

      Usuń
  40. Aniu, fajnie jest robić zaplanowane rzeczy, ale ja wychodzę z założenia, że nic na siłę. Jak nie mogę przebrnąć przez książkę to ją sobie odpuszczam. Ale o zwierzaki zadbać trzeba, tu zwolnień nie ma ;)
    Ja bym bardzo chciała nauczyć się szyć na maszynie, mam plan, żeby sobie jakąś kupić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie że nic na siłę, ale czasem taka lista pozwala się nieco zmotywować :-) A ja maszynę mam, prezent po ślubie sobie zrobiłam ;-)

      Usuń