31 mar 2015

Przeczytane w I kwartale 2015



Postanowiłam dokumentować to, co uda mi się przeczytać w poszczególnych kwartałach. Tym razem zapraszam na wpis o książkach pochłoniętych od początku tego roku. W styczniu, lutym i marcu przeczytałam łącznie 12 książek (jednej z nich nie ma na pierwszym zdjęciu, bo akurat poszła w obieg), co daje średnio 4 książki na miesiąc, a 1 na tydzień. I mimo że liczby nie powalają, to i tak jestem zadowolona z tego wyniku :-)

W ciągu tych trzech miesięcy zrecenzowałam tylko 4 książki. Wciąż biję się z myślami, czy powinnam pisać o każdej przeczytanej książce (a przynajmniej o tych tego wartych) czy tylko o tych wybranych, wtedy kiedy najdzie mnie taka ochota. Tak robiłam ostatnimi czasy, choć dawniej starałam się wspominać o każdej. A może od czasu do czasu robić recenzje zbiorowe, gdzie np. w trzech zdaniach ją podsumuję, pisząc, czy polecam czy może wręcz przeciwnie (choć takich jest niewiele). O "Kwiatach na poddaszu" pisałam TUTAJ, o "Dziewczynach atomowych" TUTAJ, a o "Lasach w płomieniach" TUTAJ

"Zorkownia" to pierwsza książka przeczytana w tym roku i tak się zastanawiam teraz, czy może to był taki znak dla mnie, że pierwsza książka, że nowy rok, że wolontariat, że ukryte chęci, niespełnione marzenia... To coś co chodzi za mną od dawna, tylko wciąż nie mam odwagi. Póki co dojrzewam do tej decyzji. I nie wiem, kiedy to nastąpi - za rok, trzy czy może dziesięć, ale wiem, że kiedyś to zrobię. I nie mówię tu konkretnie o wolontariacie hospicyjnym. Kiedyś otworzę te przysłowiowe drzwi, o których wspomina Agnieszka Kaluga w swoim występie na TEDzie. Jeśli macie ochotę obejrzeć jej piękną i wzruszającą przemowę to koniecznie zajrzyjcie TUTAJ. A po moje przemyślenia na temat książki zapraszam TU.

Historia życia Callas oraz Yoko i Johna szczególnie mnie ujęła, obie pozycje bardzo polecam. Osobiście bardzo lubię biografię. I cieszę się, że tę drugą książkę dostałam, bo sama nigdy bym po nią nie sięgnęła. W książce "Wszystko w porządku", to co miał do powiedzenia Prokop czytało mi się z przyjemnością, często też i z rozbawieniem, a Hołownia zazwyczaj mnie strasznie nudził. "Minaret" to opowieść o arabskiej dziewczynie, która żyje w mało arabski sposób, a jednocześnie o islamie z wyboru. "Kometa i ja" opowiada o psim bohaterze, którego poświęcenie i przywiązanie niejednokrotnie mnie wzruszało. 

"W kanałach Lwowa" pokazuje, jak wyglądało życie Żydów ukrywających się w kanałach. "Życie trudne, lecz nie nudne" to obraz życia Władysława Bartoszewskiego. A "Autobiografia Stalina" tak naprawdę jego autobiografią nie jest, a jedynie fikcją literacką, która głównie skupia się na walce o władze z Trockim. 

 CZYTAŁYŚCIE POWYŻSZE KSIĄŻKI?


76 komentarzy:

  1. Ja myślę, że to ładny wynik :) Mi się udało od początku roku przeczytać tylko 4 książki :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak super, nie liczy się wynik, a sama przyjemność z czytania :-)

      Usuń
  2. Żadnej książki nie czytałam, ale czeka na mnie książka Nory Roberts :) Wynik rewelacyjny, ja przeczytałam niecałe 10 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Lasy w płomieniach"? Mi dzisiaj przyszły jeszcze dwie nowe książki Roberts ;-)

      Usuń
  3. naprawde mamy zupełnie odmienny gust. W ogóle brawo za sfotogrofwanie prawie wszystkich książek, ja juz 3 miesiąc robie podsumowanie książkowe i jeszcze ani razu mi się nie udało :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zrób podsumowanie kwartalne tak jak ja :-))

      Usuń
  4. Wspaniały wynik, zazdroszczę :-) Ja, choć lubię czytać, za dużo czasu marnuję przed tv i komputerem. Muszę się poprawić :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardzo mało oglądam telewizji, ale gorzej z komputerem ;-)

      Usuń
  5. Ładny wynik :)
    Bardzo interesujące książki :) Ja z nich wszystkich to znam tylko Kwiaty na poddaszu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzisiaj mi przyszła druga część ;-)

      Usuń
  6. łady wynik :) Nie czytałam żadnej z wymienionych książek.
    wg mnie powinnaś pisać recenzję tylko kiedy masz ochotę.
    Ja muszę pisać recenzje czy mi się chce czy nie, a to nie jest fajne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie racja, dlatego nie ciągnie mnie do współprac, bo nieważne czy ma się czas lub ochotę, to książkę trzeba przeczytać i zrecenzować :-)

      Usuń
  7. Świetny wynik. Nie znam żadnej z tych książek.

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie znacznie mniej książek zeszło:/

    OdpowiedzUsuń
  9. Kwiaty na poddaszu czytałam wraz z kolejną częścią Płatki na wietrze. Jest jeszcze trzecia część A jeśli ciernie ale do tego jeszcze nie dotarłam. Jeśli kusi Cię wolontariat to po prostu zrób to :) Parę lat temu podjęłam się tego w szpitalu onkologicznym. Doświadczenie, które niesamowicie stawia twardo na ziemi i pozwala dostrzec to co w życiu najważniejsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie dzisiaj przyszły mi "Płatki na wietrze" ;-) Na pewno prędzej czy później podejmę się tego, ale jeszcze nie dziś i teraz, jeszcze się waham ;-) aaa, no i podziwiam bardzo, może kiedyś napiszesz coś więcej o wolontariacie?

      Usuń
  10. Zazdroszczę Ci tego czasu ! Ja pragnęłabym przeczytać chociaż jedną na miesiąc i nie mam kiedy ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i wcale się nie dziwię, skoro masz w domu takiego malucha :-)

      Usuń
  11. Nie jest to zły wynik, książka tygodniowo to na obecne czasy sporo :)
    Właśnie czytam "Wszystko w porządku" Świetna książka :P

    http://tittadiary.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, ale gdybym chciała, to tych książek mogłoby być więcej ;-)

      Usuń
  12. Aniu ja uwielbiam Twoje wpisy książkowe i z przyjemnością czekam zawsze na jakieś recenzje godnych polecenia pozycji :) będę się cieszyła jeśli z tego nie zrezygnujesz :D oczywiście nie pisz z przymusu tylko kiedy będziesz miała ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pewnie, że nie zrezygnuję, zastanawiałam się tylko czy nie pisać częściej o książkach ;-)

      Usuń
    2. a pewnie jak dla mnie możesz codziennie :D

      Usuń
  13. Wow, kiedy Ty znajdujesz czas na czytanie? :D Mi od początku roku udało się przeczytać raptem 3 ksiązki (2 styczeń, 1 marzec)..

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja musze policzyć ile przeczytalam, ale wynik średnio mnie zadowala... Myślę, że nie przekroczyłam 10. Przez Ciebie kupiłam całą serię "Kwiatów na poddaszu" :P były po 14.99 w Carrefourze! Tylko teraz muszę znaleźć czas na lekturze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja właśnie zamówiłam drugą część "kwiatów" :-) mam nadzieję, że książka będzie ci się podobała :-)

      Usuń
  15. Zazdroszczę tylko przeczytanych ksiązek, ja nie mam niestety totalnie czasu na czytanie:/

    Zapraszam na nowy post:
    http://alanja.blogspot.com/2015/04/trzy-panny-mode-moja-suknia-subna-i.html

    OdpowiedzUsuń
  16. Zainteresowałaś mnie tą pozycją "W kanałach Lwowa". Dużo czytam z literatury poświęconej holokaustowi, a tego nie znam. Czytałam tylko "Dziewczynkę w zielonych sweterku" (w oparciu o którą powstało "W ciemności").

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "W kanałach Lwowa" to ta sama historia co w "dziewczynce", tyle że opowiedziana z punktu wielu osób, które tam się znalazły :-) Też lubię książki o holokauście...

      Usuń
  17. Szacunek. Ja od stycznia przeczytałam trzy książki..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ważne ile, ważne że w ogóle :-)

      Usuń
  18. Przede wszystkim serdeczne GRATULACJE! To jest piękne :)
    Już się biorę za recenzję "Lasów". Lubię Norę Roberts, a nie wiedziałam ostatnio po co sięgnąć. Ja polecam "Trzy boginie" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, na pewno przeczytam :-) Właśnie zamówiłam dwie książki Roberts :-)

      Usuń
  19. No wow dużo książek przeczytałaś :) Ja choć uwielbiam książki to już od bardzo dawna nie mam czasu, żeby cokolwiek przeczytać :( muszę to naprawić! Bardzo chciałabym przeczytać "Kwiaty na poddaszu", bo słyszałam o niej wiele dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka bardzo mi się podobała, więc jak znajdziesz czas, to koniecznie przeczytaj :-)

      Usuń
  20. Wszystkie bym chętnie przeczytała :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Zazdroszczę czasu i pieniędzy ( bo niestety na moją studencką kieszeń kupno książki jest dużym wydatkiem). Ja teraz czytam wszystkie romanse Sparksa, znasz?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie kupuję drogich książek, cała moja biblioteczka jest skompletowana z książek nie droższych niż 10-12 zł :-) Sparksa nigdy nie czytałam, jedynie oglądałam kilka filmów na ich podstawie, ale muszę wreszcie sięgnąć po jakąś jego powieść, bo same dobre rzeczy o nich słyszę :-)

      Usuń
  22. nie czytałam żadnej z przeczytanych przez Ciebie książek, ale w swojej biblioteczce mam "Kwiaty na poddaszu", do przeczytania których zbieram się już chyba z drugi rok ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bierz się za nią jako następną, ja już kupiłam drugą część ;-)

      Usuń
  23. Widzę na pierwszym zdjęciu, że lubisz zaznaczać ulubione fragmenty - kiedyś też tak robiłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, chociaż i tak to ograniczyłam, bo kiedyś potrafiłam po 30 stron w książce zaznaczyć ;-)

      Usuń
  24. kwiaty na poddaszu chciałabym przeczytać :)

    Pozdrawiam i życzę Wesołych Świąt :)
    Ania,

    OdpowiedzUsuń
  25. Masz świetny wynik w czytaniu! :) Moja sterta zaległości wciąż czeka na chwilę wolnego czasu, ehh. Najgorsze jest to, że czas upływa, a nowych książek przybywa ^^

    OdpowiedzUsuń
  26. Gratuluję takiego wyniku! Na mnie czeka mnóstwo książek, ale zabiorę się za nie dopiero po maturze :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie ma co patrzeć na liczby. Czytanie ma sprawiać przyjemność, a nie wyścig ;) A 12 książek, to i tak chyba fajny wynik!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że nie o wynik chodzi :-)

      Usuń
  28. Mam w swoich zbiorach (jeszcze nie przeczytane) Atomowe dziewczyny i autobiografię Stalina. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Atomowe dziewczyny" fajna książka, a "autobiografia Stalina" średnio mi się podobała ;-)

      Usuń
  29. Obecnie czytam Wszystko w porządku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więc ciekawa jestem, jak ci się podoba :-)

      Usuń
  30. Nie czytałam żadnej z tych książek :) Obecnie przerzuciłam się na klasyki "Duma i uprzedzenie", "Przeminęło z wiatrem"... Obie serdecznie polecam :) Ja przez te trzy miesiące pochłonęłam 16 książek

    OdpowiedzUsuń
  31. Lasy w płomieniach bym przeczytała, bardzo lubię dzieła Nory Roberts

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również, polecam też "Czarne wzgórza" :-)

      Usuń
  32. czytasz w zawrotnym tempie - podziwiam!:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Dużo się naczytałaś:) Te książki są nam nieznane.

    OdpowiedzUsuń
  34. Czytałam tylko Kwiaty na poddaszu, zresztą całą serię.. kusi mnie Minaret, ale nigdzie w bliskiej bibliotece jej nie ma.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zakupiłam już drugą część kwiatów :-)

      Usuń
  35. Muszę w końcu zacząć czytać, niestety moje studia pochłaniają większość mojego czasu ;/

    OdpowiedzUsuń
  36. wynik super :) ja w tamtym roku dużo bardzo czytałam a w tym roku czar prysł-ŻADNEJ:/ będzie trzeba się za to zabrać :)
    zapraszam do wspólnej obserwacji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też czasem tak mam, że potrafię czytać jedną książkę za drugą, a później długo nic ;-)

      Usuń
  37. ma ktos troche czasu wolnego do odstąpienia ? przyjmę:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe i ja też z chęcią przyjmę, czasu nigdy za wiele ;-)

      Usuń
  38. Uwielbiam czytać książki i sama dużo ich pochłaniam, ale niestety żadnej z tych nie czytałam... aktualnie pochłonięta jestem "MASA o pieniądzach polskiej mafii", więc bardzo Ci polecam, bo warto :)
    A gdy skończę, może zacznę coś z tych, podanych przez Ciebie :)

    Kochana, czy mogłabym Cię prosić o kliknięcie w linki w poście oraz baner Sheinside?
    z góry bardzo dziękuję i jeśli będę mogła odwdzięczyć się tym samym, to pisz :)
    Pozdrawionka :)Daria

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam "MASA o kobietach..." i bardzo mi się podobała, więc z chęcią bym sięgnęła po część "o pieniądzach" :-)

      Usuń
  39. Zazdroszczę tylu przeczytanych pozycji. Ja niestety mam teraz bardzo mało czasu i maksymalnie raz w tygodniu mam chwilę na czytanie :/

    OdpowiedzUsuń
  40. właśnie kupiłam se lasy w płomieniach i mam nadzieję, że mi się spodoba, bo czytałam inna książkę tej autorki i bardzo mi się podobała, a mianowicie "Błękitny dym" polecam jak najbardziej :)
    www.nacpana-ksiazkami.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam też "Czarne wzgórza", a po "Błękitny dym" chętnie sięgnę :-)

      Usuń